Apple
Steve Jobs boi się Androida?
Steve Jobs po raz pierwszy od dawien dawna pojawił się na zebraniu finansowym firmy. Przez bite pięć minut mówił nie o Apple’u, a… Androidzie i opartych na nim tabletach.
|
Steve Jobs we własnej osobie, jak nigdy, pojawił się na ostatnim zebraniu działu finansowego Apple’a. Jak tłumaczył, „nie mógł się powstrzymać po pierwszym w historii dwudziestomiliardowym kwartale”. Wizjoner w swoim przemówieniu skoncentrowal się jednaj na innym: na systemie Google Android. Jak zaznaczył, dziennie aktywowanych jest od 275 000 do 300 000 urządzeń z systemem iOS, a w czerwcu sprzedało się dziesięć milionów iPhone’ów. Z kolei, jak twierdzi Jobs, nie istnieją wiarygodne źródła na temat sprzedawalności smartfonów z Androidem. Potem Jobs stwierdził, że mówienie, że Google jest otwarte a Apple zamknięte to przejaw obłudy, gdyż głównym problemem Androida jest fragmentacja. – Wielu partnerów Androida, w tym giganci tacy jak HTC i Motorola, instalują własne interfejsy by wyróżnić się z tłumu – mówił Jobs, dodając, że twórcy Tweetdecka, czyli nieoficjalnego klienta do Twittera, musieli się zmierzyć z setką odmian Androida na 244 urządzeniach. – Wiele aplikacji dla Androida działa tylko na wybranych modelach sprzętu i oprogramowania. iPhone ma tylko dwie wersje oprogramowania w użyciu: obecną i poprzednią – argumentował dyrektor Apple’a. Po drodze oberwało się również firmie Microsoft i strategii muzycznej „Plays For Sure”, która odniosła klęskę. – Otwarte rozwiązania nie zawsze wygrywają – mówił Jobs, argumentując to klęską Microsoftu. – To co mówi Google to zasłona dymna, by ukryć to, co jest najważniejsze dla użytkownika: spójność zamiast fragmentacji – dodał. Małe tablety są do bani Na deser Jobs pochwalił się, że Apple sprzedało już 250 000 dekoderów Apple TV. Ten fragment przemówienia zajął jednak dyrektorowi najmniej czasu… |


Kup Najtaniej
Sprzedaż iPada okazała się niższa, niż oczekiwania, Android zyskuje rynek, a iPhone traci... nic dziwnego, że Jobsowi pękła żyłka i musiał sobie ulżyć ;-))
Schodzicie na psy, normalnie nowy "Fakt"...
Totalna porazka...
Dzięki, Jobs.
Może dzięki tobie coś się ruszy, Google powinno jakoś wymuszać na partnerach choćby 2 letni czas aktualizacji systemu.
Ja drugiej szansy HTC już nie dam.
Kupiłem Magica z Andro 1.5 i kupa. A on bez problemu pociągnie 2.2
A co ma otwartość do fragmentacji platformy? Fragmentacja platformy wygląda tak:
v1.5 - 9.7%
v1.6 - 16%
v2.1 - 40%
v2.2 - 33%
czyli wersję v2.x (2.1 jest bardzo podobna do 2.2) posiada 73% urządzeń i praktycznie wszystkie nowe. Jobsowi chyba jednak pękła żyłka w mózgu od napinania się
O ile się orientuję to iPhone służy do innych zastosowań niz iPad, ale jak widzę redaktor o tym nie ma pojęcia.
A po drugie, nie jest to artykuł informacyjny, tylko tendencyjny... jak kazdy artykuł red. Gajewskiego dotyczacy produktów Apple'a.
#v+
iPad i iPhone działają na tym samym systemie operacyjnym. iPad i iPhone obsługiwane są dotykiem. Jobs mówi, że mniejsze ekrany niż iPad są wyjątkowo trudne w obsłudze. Ergo: iPhone jest wyjątkowo trudny w obsłudze. Zdaniem Jobsa, nie moim.
#v-
Zdaniem Jobsa ten sam system (Android) nie nadaje się na obie platformy (smartphone, tablet), ponieważ jego producent (Google) stwierdziło, że jego obecna wersja (froyo) do tego się nie nadaje. Co do rozmiaru ekranu Jobs mówił o "extensive tests" _tabletów_. Ergo trzeba słuchać tego co się komentuje.