Trendy
Pięć najlepszych odpowiedzi Steve'a Jobsa na e-maile
Steve Jobs, współzałożyciel i szef Apple'a, znany jest ze swoich lakonicznych odpowiedzi na pytania internautów, jeśli już sam zasiada przed komputerem i na nie odpowiada. Zobaczcie 5 najlepszych!
|
Jedną z takich odpowiedzi przytoczyliśmy przy okazji informacji o uniwersalnej skrzynce pocztowej, która wkrótce ma zagościć w iPhone'ie. Co prawda nie jest fizycznie możliwe, aby Steve Jobs osobiście odpowiadał na każdego e-maila, przysłanego na jego skrzynkę - od tego oczywiście ma szereg sekretarek - ale jeśli już odpowiada, to trzeba przyznać, że e-maile są bardzo oryginalne - bez zbędnej grzeczności, bez kurtuazji - wszystko jasno, konkretnie i tak krótko, jak tylko się da. Przekonajcie się sami, czytając pięć najlepszych odpowiedzi Jobsa na e-maile internautów. Odpowiedź: "Nie" Zapytany, czy nadchodzący iPad będzie obsługiwał funkcję tetheringu, współpracując z iPhone'em w ten sposób, aby użytkownicy mogli używać swoich iPhone'ów jako modemów dla iPada. Odpowiedź: "Nie ma się czym martwić" W odpowiedzi na obawy jednego z klientów, który chciał okazać swoje rozczarowanie brakiem aktualizacji linii MacBook Pro oraz Mac Pro przez dłuższą chwilę. Odpowiedź: "Nie, ale iPhoto na Maku ma znacznie lepsze funkcje" Zapytany o to, czy iPad będzie kompatybilny z formatem albumów w Google Picasa, Jobs nie szczędził drobnych uszczypliwości wobec Google'a. Odpowiedź: "Zmień nazwę aplikacji. To nie takie trudne" Tłumacząc Johnowi Devorowi, właścicielowi firmy The Little App Factory, która stworzyła produkt o nazwie iPodRip, w jaki sposób może uniknąć rozprawy sądowej, gdyż nazwa narusza znak towarowy Apple'a. Aplikacja w tej chwili nazywa się "iRip". Odpowiedź: "Tak się dzieje, gdy twój MacBook Pro doznaje wodnych obrażeń. To są profesjonalne maszyny i nie lubią wody. Wygląda na to, że po prostu szukasz kogoś, na kogo możesz się zezłościć, zamiast zastanowić się nad sobą" W odpowiedzi na zażalenie jednego z użytkowników MacBooka Pro, którego notebook został zalany wodą, a Apple żądało zapłaty za możliwość diagnozy, czy urządzenie nadaje się w ogóle do naprawy. |

Kup Najtaniej
poczytajcie, jeśli pracujecie w korporacjach (jeśli w ogóle pracujecie), wewnętrzny mailing firmowy i rzeczywisty stosunek do konkurencji.
bądźcie subiektywni i wybierajcie produkty dla siebie, które wam odpowiadają, albo na które was stać, ale wskrzeście odrobinę obiektywizmu i tolerancji, i nie martwcie się tym czym bawią się i na czym pracują inni..
jak już parę razy pisałem - całe szczęście Apple nie ma monopolu i rynek daje duże pole do wyboru i popisu kto jest lepszy.
I kto jest autorem komentarza, że tak chętnie operuje nazwiskami?
z pewnością nie zachęca potencjalnej ofiary.. ale Apple to Apple..to tylko sekta
to niech robi to tak, aby klient był zadowolony i miał wrażenie [choćby fałszywe], że ktoś o niego dba "
Od tego jest dział marketingu i/lub helpdesk. Jak ktoś chce być "czarowany" to powinien się zwrócić do magików od PR.