Samsung tłumaczy, że rzekomy keylogger w jego notebookach, to katalog słoweńskiego języka
Samsung: To nie keylogger, tylko "słoweński"
Po wywołaniu przez jeden z serwisów burzy na temat instalowania przez Samsunga oprogramowania szpiegowskiego w notebookach, koreański producent oficjalnie odpowiada na zarzuty.
|
Na oficjalnym blogu Samsunga, firma poinformowała, iż wszelkie zarzuty dotyczące instalowania keyloggerów w notebookach są fałszywe. Całe zamieszanie spowodowane było faktem, iż oprogramowanie antywirusowe VIPRE omyłkowo zaklasyfikowało folder c:\windows\SL jako "Starloggera", czyli szkodliwe oprogramowanie. Tymczasem folder ten po pierwsze, nawet gdy jest kompletnie pusty, to w/w antywirus rozpoznaje go jako szkodnika, a po drugie - to katalog, gdzie w zależności od kraju, znajduje się nakładka językowa dla Windowsa (w tym konkretnym przypadku SL - dla wersji słoweńskiej). Pytanie tylko brzmi, dlaczego wsparcie techniczne firmy Samsung przyznało w rozmowie z Mohamedem Hassanem, że rzeczywiście w fabrykach jest instalowane oprogramowanie do monitorowania wydajności i zbierania danych odnośnie użycia komputerów przez użytkowników? Pytanie, jak na razie bez odpowiedzi... |


Kup Najtaniej
vipre to syf to raz...dwa po alarmie antywirusa odrazu robic kretyński szum?trzeba być kretynem.....
kretynem to trzeby byc, zeby sobie zdanie wyrabiac na podstawie tak niepelnej informacji...
przypominam, ze juz dawno nikt nie podejmowal watku zaszywania back-doorow w tajwanskim SPRZĘCIE... aaaa.. przesadzam... pewnie nic takiego sie nie dzieje, albo to dla dobra wszystkich.
NIE KUPUJCIE NIC SAMSUNGA !!
ZZZ.PL