Wpadka Flickra
Yahoo! kasuje 4 000 zdjęć, właścicielowi mówi "ups, sorry"
Mirco Wilhelm, niemiecki fotograf, przekonał się na własnej skórze jak niebezpieczne jest całkowite poleganie na przetwarzaniu w chmurze. 4 000 jego zdjęć z Flickra odeszło w niebyt.
|
Pan Wilhelm zauważył, że jeden z internautów wykorzystuje chronione prawem autorskim zdjęcia na swojej witrynie. Zgłosił więc sprawę do Yahoo!, właściciela Flickra, informując o problemie. Nie spodziewał się najmniejszych kłopotów. W kilka dni później nie mógł się zalogować na swoje konto. Ponownie więc odezwał się do Yahoo!. Odpowiedź, jaką otrzymał, była co najmniej zdumiewająca.
Innymi słowy, Flickr zaproponował Wilhelmowi produkt wart 99,8 dolara za swoją gafę. Dla sprawiedliwości należy dodać, że w regulaminie Flickra wyraźnie jest napisane, że Yahoo! nie ponosi żadnej odpowiedzialności za przechowywane na jego serwerach dane. Jednak, nie oszukujmy się, zaufanie zostało tu mocno naruszone. Po nagłośnieniu sprawy, Flickrowi udało się jednak „magicznie” przywrócić fotografie Wilhelma wraz z opisami, przyznało też licencję Pro do konta ważną do roku 2036 roku. Trzymanie danych w chmurze to świetna sprawa. Ale, po przeczytaniu powyższego, zastanów się, czy chcesz polegać TYLKO na chmurze. |


KUP NAJTANIEJ
Najpierw informacja, ze Yahoo! nie może odzyskać zdjęć a potem jak sprawa na jaw wyszła, to zdjęcia się znalazły? Hmmy, bardzo ciekawe.
Ciekawe, czy gościu skorzysta z tego ich super zadośćuczynienia - konto do 2036 roku, czyli jeszcze 25 lat. Za 25 lat nie będzie flickra. A w międzyczasie skasują temu panu zdjęcia jeszcze z pięć razy. Za którymś razem na dobre.
"
Prawie RAP
InternaŁtów? Ciekawa pisownia...
Pierwsza linijka- internatów >> internałtów - różnica prawie żadna
Zamiast komentowac i czepiac sie PRZYLOZ SIE DO LEKCJI DZIECIAKU!!!
poprawnie - INTERNAUTOW
Wystarczy chwila nieuwagi admina, akt sabotażu lub jedna decyzja polityczna (patrz: Egipt!), żeby wszystko, co mamy, zniknęło w ułamku sekundy.
Założę się, że w momencie rozpoczęcia jakiegoś konfliktu zbrojnego w Europie lub USA, pierwsze rakiety polecą w stronę największych centrów przetwarzania - m.in. serwerowni banków, firm telekomunikacyjnych itp. Z ewentualnego pogromu zostanie tylko to, co na indywidualnych dyskach...
Ale głupoty. Tak samo można napisać, że socjalizm to idealny system tylko ludzie nawalili. Tak samo też po katastrofie w Czarnobylu tłumaczyli się radzieccy przywódcy że to nie system zawinił tylko człowiek.
A ja przypominam stare prawo:
"każdy system który zakłada niezawodność człowieka jest zawodny"
Różnica żadna - ani ty ani autor nie ukończyli podstawówki!!!!
INTERNAUTÓW jak już