Dokąd zmierzają coraz popularniejsze aparaty z wymienną optyką?
Quo Vadis, bezlusterkowce? Czyli jak się ma segment aparatów EVIL
Powstanie pierwszych bezlusterkowych aparatów systemowych o zmiennych obiektywach (EVIL) pozwoliło na wypełnienie luki pomiędzy kompaktami a lustrzankami.
|
Trzy lata po premierze pierwszego „złego” już niemal wszyscy producenci aparatów mają swój udział w tej klasie począwszy od prekursorów Panasonic i Olympus, do których dołączyli Samsung, Sony oraz pozostali potentaci branży fotograficznej – Nikon, a wkrótce zapewne Canon. Według specjalistów z matrixmedia.pl prawdziwy boom na kompakty z wymienną optyką dopiero nastąpi, a pojęcie bezlusterkowiec, czy evil wkrótce na stałe wejdą do powszechnego obiegu i świadomości użytkowników. Najogólniej ujmując, wykorzystano najlepsze cechy z obu typów aparatów. Z jednej strony matryce wysokiej rozdzielczości i możliwość wymiany obiektywów znane z lustrzanek cyfrowych, z drugiej zaś kompaktowa budowa i ergonomia przypominające cyfrowe kompakty. To właśnie wysokie parametry techniczne wespół z ciekawym designem przekładają się na duże zainteresowanie wśród klientów. Najbliższa przyszłość bezlusterkowców prezentuje się nieźle i wskazuje na dalszy rozwój koncepcji. Producenci zapowiedzieli pojawienie się wielu nowych modeli korpusów , obiektywów i innych akcesoriów. W 2012 firma Sony zamierza zaprezentować trzy nowe aparaty i co najmniej pięć obiektywów dla serii Nex, co wraz z dotychczasowymi akcesoriami daje pełną gamę możliwości dla użytkowników o różnym stopniu zaawansowania – zdradza Rafał Zych, dyrektor handlowy matrixmedia.pl. |




Kup Najtaniej
Matryca z lustrzanki, obiektywy z lustrzanki,
tylko brak lustra odróżnia go od prawdziwych lustrzanek.
Co jeszcze ma lustrzanka takiego, co uzasadnia skomplikowaną i hałaśliwą konstrukcję mechaniczną?
@antic
Nie "na prawdę", a "naprawdę".
>Pytanie laika:
>Co jeszcze ma lustrzanka takiego, co uzasadnia >skomplikowaną i hałaśliwą konstrukcję mechaniczną?
Dla mnie "stabilność" przy robieniu zdjęcia.
Może to śmiesznie zabrzmi ale lustrzankę przy robieniu zdjęcia dodatkowo "trzymasz twarzą".
i dowiadujemy się, że "dobrze" bo Sony wprowadzi 3 nowe modele i 5 obiektywów.... Gdyby tak odlać wodę z tego "artykułu" to zostałoby jedno zdanie z dopiskiem "sponsorowane".
Pytanie laika:
Co jeszcze ma lustrzanka takiego, co uzasadnia skomplikowaną i hałaśliwą konstrukcję mechaniczną?
Po pierwsze evf (wziernik optyczny). Robienie zdjęć patrząc na ekranik jest bardzo niewygodne. Trudno ocenić np czy autofocus trafił. Po drugie ergonomia użytkowania, wszystkie pokrętła i niezbędne przyciski mam dostępne na zewnątrz, a nie w menu aparatu. Po trzecie wygoda trzymania aparatu podczas robienia zdjęcia, posługiwanie się obiektywem (zmiana ogniskowej) jest o niebo wygodniejsza w lustrzance. Po czwarte możliwość podpięcia lampy błyskowej, odkąd taką kupiłem praktycznie wszystkie zdjęcia w pomieszczeniach robię przy jej użyciu, skończyły się szumy pojawiające się przy wysokim ISO, albo rozmyte zdjęcia dziecka będącego w ciągłym ruchu. Po piąte dużo większa dostępność szkieł. W zależności od budżetu można nabyć naprawdę niesamowite obiektywy.
Niewątpliwą zaletą kompaktu jest jego kompaktowość. Dlatego najlepiej mieć i to i to. Ja tak mam i dodam jeszcze, że kompakt mam "wszystkoodporny" dzięki czemu i na śnieg mogę go zabrać i do basenu i zobaczyć jak wygląda świat oczami mojej córeczki
System EVIL jest o tyle pozbawiony sensu, że ani nie masz w pełni zalet lustrzanki, ani mocarnego kompaktu.
>Co jeszcze ma lustrzanka takiego, co uzasadnia >skomplikowaną i hałaśliwą konstrukcję mechaniczną?
Ma jeszcze AF oparty o detekcję fazy a nie kontrastu więc jest szybszy (zwłaszcza z obiektywami z "ultradźwiekowymi")
Mnie wizjera zawsze będzie brakować, bo mam go w starej "małpce" i nie wyobrażam sobie bez niego robienia zdjęć w pełnym słońcu. Wydaje mi się, że skonstruowanie wizjera jest możliwe również w EVIL-ach - mały dodatkowy wyświetlacz wewnątrz, odrobinę optyki i już, tak jak to robili kiedyś w kamerach.
Pentax jak coś to wypuścił bezlustrowce własnego systemu (jakby tych systemów było mało), tyle, że to miniaturki raczej na rynek Japoński, gadzecik który od przeciętnego (!) kompakta odróżnia tylko wymiana szkieł.
Ciekawiej już zapowiadają się Fuji.
Taaa, kiedy to już słyszałem że mają być...
Co jeszcze ma lustrzanka takiego, co uzasadnia skomplikowaną i hałaśliwą konstrukcję mechaniczną?
Posiada wizjer optyczny z regulacją dioptrii co umożliwia w moim przypadku fotografowanie bez okularów których zakładania nie cierpię