Firma Google inwestuje olbrzymie pieniądze, by trzymać ludzi przy sobie
Google ma szpiega u Twittera?
Google bardzo dba o to, by nie tracić utalentowanego personelu. Na tyle dba, że ponoć inwestuje w szpiegów w innych firmach, by informowali o ewentualnych próbach podkupienia „podopiecznych”.
|
Firmie Google postawiono mocny zarzut. Ponoć firma miała zatrudnionego szpiega w Twitterze, dzięki czemu udało się zablokować… nazwijmy to, „transfer talentu”. Twitter bowiem chciał zatrudnić współodpowiedzialnego za Chrome’a Sundara Pichai’a. Google jednak zostało ostrzeżone przez owego domniemanego szpiega, przez co firma zdołała zatrzymać przy sobie inżyniera, oferując mu akcje warte 50 milionów dolarów. Twitter próbował też zatrudnić Neala Mohana. Google zaoferowało mu więc okrągłe 100 milionów dolarów. Twitter jak dotąd nie znalazł swojego „zdrajcy”, ale ponoć jest wściekły. Co więcej, takie działania Google’a to ponoć nie pierwszyzna. Koncern bardzo wysoko ceni swoje tajemnice i swoich podopiecznych, dzięki którym zarabia codziennie gigantyczne pieniądze. Jeden inżynier ponoć dostał aż 3,5 miliona dolarów w akcjach, po propozycji zatrudnienia od Faceboooka. Jednak 100 milionów dolarów to wydarzenie dość bezprecedensowe… |


KUP NAJTANIEJ
Być może sam pracownik powiedział, że dostał ciekawą ofertę więc obecny pracodawca zrekompensował mu ,,utracone'' zyski.
czy nie latwiej byloby googlowi poczekac spokojnie az przyjdzie pracownik z wypowiedzeniem i wtedy zaproponowac mu te miliony??
a z drugiej strony przypuscmy ze faktycznie ktos dostaje 100mln od googla