Canonical Ubuntu 10.10 Netbook Edition
Ubuntu 10.10 NE: Firefox wraca do łask, Chromium wyrzucone z systemu
Ubuntu 10.10 Netbook Edition według pierwotnego zamysłu miał wykorzystywać przeglądarkę Chromium jako domyślną. Plany się zmieniły i Firefox wraca do łask.
|
Ubuntu 10.10 Netbook Edition, czyli jedna z najciekawszych dystrybucji Linuksa dla netbooków, porzuca pomysł zmiany domyślnej, systemowej przeglądarki z Firefoksa na Chromium tudzież innej odmiany Chrome’a. Canonical, firma odpowiedzialna za ten system, argumentuje to troską o wygodę użytkownika. Chromium nie posiada własnego instalatora, więc instalacja wtyczek jest kłopotliwa (nawet tak podstawowych, jak Flash Player), ciężko się ją lokalizuje językowo z uwagi na brak odpowiednich projektów w Launchpadzie a także wciąż nie wyeliminowano usterek związanych z drukowaniem. Co więcej, Firefox i tak musiałby pozostać w dystrybucji ze względu na wykorzystywany przez nią moduł xulrunner a także instalator Chromium zajmuje dwukrotnie więcej miejsca. Naturalnie, dalej będzie można korzystać z innych przeglądarek i ręcznie ustawić je jako domyślne. Osobiście, żałujemy, że tak duży nacisk kładziony jest na otwartość rozwiązań. Zamknięta, oficjalna przeglądarka Google Chrome nie posiada wyżej wymienionych wad i sprawdziłaby się wybornie… |


Kup Najtaniej
Mądrości Wam i sobie życzę.
W Linuxie można dokładnie to samo i to bez żadnych kompilacji, na dodatek jeszcze prościej niż w Windows'ie, bo nie trzeba szukać aplikacji w internecie i ich sciagać - wszystko jest w jednym miejscu - centrum oprogramowania...
To takim jak Ty pozostaje życzyć mądrości... Czyli osobą wypowiadającym się w tematach, o których nie mają bladego pojęcia.
(bronie wiec kompilowania programow ;-) )
Super. Bedzie można modyfikować interface. WOW!!! A kogo oprócz garstki geeków to interesuje?
Co do redakcji. Otwarte rozwiązania to przyszłość informatyki. Zamknięte mają to do siebie że jesteśmy skazani na chore pomysły twórców (patrz Opera i te ich śmieszne widżety albo żałośnie powolnie działający dragonfly dla webmasterów który jest marną i okrojoną imitacją firebuga).
Kiedy firma stosuje otwarte rozwiązania to nie boi się niczego. Developerzy Firefoxa wpadną na jakieś chore pomysły ? Nie ma problemu. Bierzemy wersję FF -1 i pojawia się nowa gałąź projektu. Albo zmieniamy rozwiązanie po prostu.
@up, Ty narzekasz że używasz Operę bo nie chce Ci się instalować dodatków a ja NIE używam opery bo tam nie ma sensownych dodatków. Przeglądarka jest użyteczna dla mojej cioci która tylko zagląda na naszą-kasę ale dla mnie jest kompletnie bezużyteczna.
Tak. Nowa gałąź rozwijana przez Cześka, Mietka i Janka którzy założyli nieoficjalne Trio Computers. Jak im się przypomni to rozwiną, jak nie przypomni to nie rozwiną. Taką właśnie śmiercią umierają rozwijane przez społeczność programy na Linuxa. Znajdź mi osobę ceniącą bezpieczeństwo czy jakąkolwiek poważną firmę która zainstaluje jakieś poboczne, półoficjalne przeróbki FF czy jakiegokolwiek innego programu. Więc tak czy inaczej ludzie skazani są na łaskę developera jak w przypadku zamkniętego programu. Bo sorry, ale instalować poprawek jakiegoś domorosłego programisty z 2 roku informatyki to nie będę.
NewInUbuntu.blogspot.com
głownie używam Opery, jest najszybsza.....
Najgorzej to wypada Safari w wersji windows.... tam wtyczki nie działają, np nie da się otworzyć niektórych dokumentów pdf.....