Umowy
Nokia marginalizuje MeeGo, Intel wybałusza oczy
Nokia w dłuższym okresie planuje całkowitą przesiadkę na system Windows Phone. To oznacza, że platformy Symbian i MeeGo pójdą w odstawkę. Co jednak na to Intel?
|
Wygląda na to, że partnerstwo Nokii i Microsoftu zaskoczyło nie tylko pracowników Nokii w Finlandii, którzy postanowili urządzić strajk, ale również wprowadziło w zadumę firmę Intel. W nowej strategii fińskiego producenta nie ma już miejsca na inne systemy operacyjne, niż Windows Phone, co oznacza, że ostatecznie zarówno Symbian, jak i MeeGo pójdą w odstawkę. Przypomnijmy, że ten drugi, open-source'owy OS to połączenie platformy Maemo z systemem Moblin, którego rozwojem zajmował się Intel. Co ciekawe, o planach Nokii, półprzewodnikowy gigant dowiedział się dopiero w dniu ich ogłoszenia, zatem możemy sobie wyobrazić, jakież zdziwienie musiało ogarnąć Paula Otelliniego, zwłaszcza, że platforma MeeGo od lat zapowiadała się niezwykle ciekawie. Jak wiemy, pierwsze urządzenie z systemem Meego - Nokia N9-00, na rynek nie trafi. Nokia ma jednak zaprezentować innego smartfona z tym OS-em na targach Mobile World Congress. |


Kup Najtaniej
do pierwszego komentarza: dalej zdajesz się nie rozumieć, że WP7 został niszowy właśnie ze względu na pozyskanie strategicznego partnera jakim stała się Nokia?
Teraz zamyka prawdopodobnie najlepszy do czasow przejscia na ekrany dotykowe system - Symbian.
Widac, ze Nokia szuka jak najszybszego sposobu odzyskania kregoslupa - kolejne podejscia do dotykowego Symbiana nie byly przyjete zbyt cieplo a MeeGo i w ogole Linux nie dawal od razu takiej skali sprzedazy i uzytkownikow.
Szkoda. Lepiej byloby miec niszowy system ale wlasny i dopracowany niz podlaczac sie pod watpliwego producenta urzadzen mobilnych zyskujac tylko status partnera.
To trochę mało. Zapowiada się, ale nie wygląda.
Lepiej wziąć coś sprawdzonego i działającego. Może to być całkiem przyzwoite połączenie. Ja porzuciłem Nokię po pierwszym moim telefonie z symbianem i przesiadłem się na WM. I to była dobra decyzja. A teraz dobry sprzęt z dobrym systemem. Może być groźna konkurencja dla HTC.
Jako następny tel będę rozważał Nokię z WM.
A więc MeeGo idzie do piachu. Cóż, nie ma praw autorskich, nie ma własności, nie ma strategicznego partnera. MeeGo było rozwijane przez Nokię jako przyszły następca symbiana. Nagle okazało się, że Nokia idzie do łózka z MS a MeeGo odstawia na półkę. I myślisz że kto teraz położy papę na rozwój tego systemu nawet nie mogąc potem rościć sobie do niego praw? Intel? Nie ma w tym interesu w przeciwieństwie do Googla. Google wypuściło za darmo mobilny system który stawia mocno na łączność z netem - dlatego że Google zarabia na ludziach którzy przeglądają net. Dali system za darmo po to aby ludzie korzystali z ich internetowych usług. A intel jaki ma interes? Mają postawić sklep z aplikacjami, wziąć na siebie rozwój systemu, inwestować grube miliardy a potem mieć nadzieję że nikt ot tak nie pożyczy sobie od nich systemu? Dla googla im więcej użytkowników androida tym lepiej. jakoś sobie nie wyobrazam aby teraz ktoś miał zainwestować w Meego a potem próbował się z rozwijanym przez siebie "nie swoim" systemem wbić na rynek.
Coż, napisali trochę kodu, puścili do internetu i tak teraz sobie będzie MeeGo dryfował jak gów.o w przerębli stanowiąc znakomitą pożywkę dla domowych moderów.
No ale cóż. MS chciał zaistnieć na rynku smartfonów więc sobie kupił kolegę.
Jakiej wolności, człowieku, bredzisz jak Stallman. Artykuł o Meego, ty zapodajesz banały ewangelistów FLOSS. Środowiska FLOSS zachowują się jakby zamykanie kodu było zbrodnią przeciwko wolności. A ja ci powiem w czym tkwi różnica - wy ze Stallmanem na czele zachowujecie się tak jakby program, kod źródłowy nie był własnością danego człowieka czy firmy tylko własnością wszystkich ludzi jak powietrze. Sobie ubzduraliście, że jak ktoś nie otwiera kodu który został przez niego stworzony to odbiera coś ludzkości. A program, kod źródłowy tak jak chleb w piekarni jest własnością prywatną i każdy człowiek może zrobić z nią co chce. Tak samo jak piekarnie nie podają receptury do publicznej wiadomości, tak firmy nie podają kodu źródłowego bo to jest ich know-how, o są ich pieniądze które zainwestowali w rozwód tego programu i ich prawo. Wolność nie polega na obowiązkowym dzieleniu się własnością tylko m.in o swobodzie decydowania o swojej własności.
I tak jak np Chanel czy Dior nie podaje wszem i wobec receptury swoich perfum, tak taki MS czy Adobe nie podaje kodu źródłowego swoich programów. Bo to jest efekt ich pracy, ich inwestycji.
A takie teksty o prawdziwej wolności, o tym że wy jako nieliczni rozumiecie to pojęcie śmierdzi sekciarstwem na kilometr. Każda sekta wmawia swoim członkom że są wyjątkowi, wolni, że posiedli wiedzę której inni nie rozumieją i przez to są wyjątkowi.
Więc następnym razem jak będziesz chciał zacząć zapodawać jakieś głodne kawałki dla świadomych inaczej to się zastanów czy to co piszesz ma ręce i nogi, a przede wszystkim czy ma to bezpośredni związek z treścią artykułu.