Hyundai TP01 - Testy Chip.pl
|
dostępny w: 19 sklepach |
|
Podsumowanie o Hyundai TP01
Estetycznie wyglądające urządzenie wyposażone w niewielki wyświetlacz LCD, które umożliwia odtwarzanie plików multimedialnych zapisanych na pendrivie lub zewnętrznym dysku twardym, a także znajdujące się w sieci LAN albo WLAN (kartę WiFi na USB trzeba dokupić osobno). W obudowie można umieścić dysk twardy SATA 3,5”. Prawidłowa obsługa polskich znaków w napisach do filmów (obsługa formatów ASS, SMI, SRT, SSA, SUB i TXT). Niewygodny pilot zdalnego sterowania.
Opis Hyundai TP01
Odtwarzacz M-Box TP01 firmy Hyundai ma estetyczny wygląd i nie można mieć zastrzeżeń do jakości jego wykonania. Najpoważniejszą różnicę w stosunku do odtwarzacza M-Box P500 stanowi obecność kolorowego wyświetlacza LCD na przednim panelu. Na szczęście można go wyłączyć, bo jego przydatność jest dyskusyjna i tylko zwiększa pobór prądu. Podczas oglądania filmów przeszkadza, natomiast podczas odtwarzania muzyki pozwala co prawda wyłączyć telewizor, lecz jego niewielkie rozmiary sprawiają, że z odległości kilku metrów przestaje być czytelny. W obudowie można zamontować dysk twardy SATA 3,5”, jego instalacja jest prosta, lecz wymaga przykręcenia czterech śrubek do plastikowej szyny.
Pliki multimedialne (audio, wideo i obrazy) można skopiować z komputera przez złącze USB 2.0 na dysk twardy, można również odtwarzać (i skopiować) pliki zapisane na dysku zewnętrznym albo pendrivie podłączonym do złącza USB lub znajdujące się w sieci LAN albo WLAN (kartę WiFi na USB trzeba dokupić osobno). Oba złącza USB znajdują się z tyłu, przez co dostęp do nich nie jest zbyt wygodny. Najnowsza aktualizacja firmware’u dodała możliwość sterowania zewnętrznym odtwarzaczem DVD podłączonym do portu USB. Wśród złączy znajdują się wyjścia HDMI 1.3a, komponentowe i kompozytowe wraz z odpowiadającymi mu wyjściami audio (stereo). Do sterowania urządzeniem służy pilot na podczerwień, który jest dużo gorszy od tego z poprzedniego modelu M-Box P500. Klawisze nie są podświetlane, rozmieszczono je w niezbyt przemyślany sposób, a na dodatek niewygodnie się wciskają.
Nie mamy zastrzeżeń do jakości obrazu i dźwięku, nie wystąpiły również żadne problemy z płynnością w przypadku materiałów wideo Full HD. Duże zdjęcia w formacie JPG wyświetlane są szybko (ok. 2 s). Obsługiwane są napisy do filmów w formatach ASS, SMI, SRT, SSA, SUB i TXT, polskie znaki są prawidłowo wyświetlane. Dysk twardy można sformatować za pomocą menu urządzenia, nie jest do tego potrzebny komputer. Wyświetlacz oraz diody na panelu przednim można wyłączyć, dzięki czemu nie przeszkadzają podczas oglądania filmu w ciemnym pomieszczeniu. Urządzenie może pełnić funkcję serwera Samba lub FTP oraz klienta BitTorrent.
Pracuje stosunkowo cicho, także jeżeli zamontowany jest dysk twardy. Przeciętny pobór mocy wynosi 16,6 W podczas wyświetlania menu i 18,4 W podczas odtwarzania filmu. Podsumowując, jest to całkiem udany produkt, który został jednak wyposażony w niezbyt ergonomicznego pilota, dużo gorszego niż w przypadku poprzednika, tj. modelu P500, za to na przednim panelu dodano wyświetlacz LCD.
Marek Grzybowski


Kup Najtaniej