Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS
Apple
rozwiń
Strona główna Apple Testy Apple Time Capsule MC343Z/A

Apple Time Capsule MC343Z/A - Testy Chip.pl

Apple MC343Z/A
Apple MC343Z/A
Ocena POWER: 72
0   100
Ocena ECONO: 6
0   100
Oceń produkt: 93
0   100
Ceneo dostępny w:
1 sklepach
Sprawdź cenę

Podsumowanie o Apple Time Capsule MC343Z/A

Jeśli szukasz drogiego sprzętu, którego nie będziesz w stanie skonfigurować według własnych potrzeb to Time Capsule jest właśnie dla Ciebie. Połączenie dwuzakresowego routera WiFi z serwerem NAS w wykonaniu firmy Apple dało w efekcie urządzenie ładne, ale ograniczone funkcjonalnie. Jeśli pracujecie wyłącznie w Linuxie to będziecie mieć nie lada problem, gdyż narzędzie do konfiguracji routera nie jest dla tego systemu dostępne.

Opis Apple Time Capsule MC343Z/A

Firma Apple wyznacza nowe standardy. Od lat idzie własną drogą, nierzadko jakby nie zwracając uwagi na aktualne trendy. Produkty ze znakiem jabłka, choć można w nich wskazać wiele niedoskonałości, nawet pomimo swojej ceny cieszą się dużą popularnością.

Użytkownicy domowi, czy to z wygody, czy z potrzeby, coraz częściej decydują się na podłączenie pamięci masowej bezpośrednio do sieci. Nowoczesne urządzenia NAS udostępniają dane nie tylko lokalnie, ale, w bezpieczny sposób, także przez Internet. Jeśli spojrzymy na modele z wyższej półki, to oferują one jeszcze więcej. Są w stanie zastąpić serwer WWW czy stację monitoringu. Potrafią też strumieniowo przesyłać multimedia np. do telewizora zgodnego ze standardem DLNA. Co, jeśli do tego wszystkiego dodamy szerokopasmowy router WiFi pracujący jednocześnie w częstotliwościach 2,4 oraz 5 GHz wyposażony w gigabitowe porty LAN? Brzmi jak smakowity kąsek, choć w przypadku Apple’a bardziej jak pyszna szarlotka? Nie spodziewałem się rewolucji, bo to nie pierwsza edycja urządzenia Time Capsule, ale po testach okazało się, że hybryda okazała się zakalcem.

Transfer po kablu jest porównywalny z najmocniejszymi testowanymi dotąd urządzeniami.
Transfer po kablu jest porównywalny z najmocniejszymi testowanymi dotąd urządzeniami.

 

Na początek zapomnijmy o wszystkim do czego jesteśmy przyzwyczajeni jeśli idzie o „tradycyjne” routery i NASy. Na próżno nam szukać na przepełnionym pulpicie skrótu do ulubionej przeglądarki, by po jej uruchomieniu wpisać magiczne cyfry adresu IP i zanurzyć się w czeluście konfiguracji urządzenia Apple’a. Na próżno, gdyż interfejsu webowego brak. Aby dostać się do ustawień sprzętu trzeba skorzystać z narzędzia AirPort. Dobra wiadomość – jest ono dostępne nie tylko pod Mac OS, użytkownicy pecetów znajdą więc wersję dla Windows. Zła wiadomość jest taka, że jeśli korzystamy z Linuxa to na czas konfiguracji Time Capsule musimy użyć z jednego z wcześniej wymienionych systemów jako, że o pingwinie zapomniano.

Jedną z pierwszych rzeczy, którą zapewne będziemy chcieli zmienić po podłączeniu sprzętu będzie adres IP w lokalnej sieci. I tu nas spotka niespodzianka. O ile do wyboru mamy prywatne adresy z klas A, B i C to zabrakło możliwości samodzielnego ustawienia maski. Dla wszystkich klas dwa pierwsze oktety adresu ustawione są na stałe. Bez informacji o zastosowanej masce (8, 12, 16 bit) nie dowiemy się czy host np. 10.1.1.5 skomunikuje się z routerem pod adresem 10.0.0.1. O ile w sieci domowej przy niewielkiej ilości klientów takie ograniczenie nie będzie problemem, to do bardziej złożonej Time Capsule się nie nadaje.

Prędkość przesyłania danych w sieci WiFi jest przyzwoita, choć do czołówki jeszcze daleko. Lepszy wyniki uzyskał np. tańszy TP-Link.
Prędkość przesyłania danych w sieci WiFi jest przyzwoita, choć do czołówki jeszcze daleko. Lepszy wyniki uzyskał np. tańszy TP-Link.

 

Kilka słów o funkcjonalności WiFi – jest i działa, ale nie do końca tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Dwa zakresy częstotliwości przy jednoczesnym połączeniu kilku klientów dają dobre efekty. Nawet przy zwiększeniu odległości klienta od routera połączenie było stabilne a szybkość przesyłania utrzymała się na średnim poziomie około 50 Mb/s. Na plus trzeba też zaliczyć możliwość utworzenia odizolowanej sieci dla gości, na minus brak możliwości wyłączenia obsługi standardu 802.11b i g oraz ustawienia oddzielnych opcji zabezpieczeń dla różnych częstotliwości sieci (można tylko ustawić odrębne SSID). Prawdziwe „kwiatki” zaczęły się po włączeniu zabezpieczeń sieci bezprzewodowej. Klienci, którzy wcześniej rozpoznawani byli prawidłowo jako zgodni z 802.11n po ustawieniu współdzielonej frazy w WPA2 zostali „zdegradowani” do b/g a prędkość przesyłania spadła z niecałych 90 Mb/s do zaledwie 20.

Komentarz do działania funkcji NAS jest podobny jak powyżej, niby jest, ale nie do końca. Jest, bo działa udostępnianie poprzez protokół SAMBA, zapomniano jednak o FTP. Z jednej strony przyzwoite transfery – z drugiej brak możliwości określenia quoty czy definiowania praw dostępu na poziomie katalogów oraz nieobsługiwany system plików NTFS. Funkcja udostępniania drukarek działa w oparciu o Bonjour, który co prawda działa pod kontrolą Windows, ale zdarza się, że powoduje problemy z dostępem do sieci.

W porównaniu z konkurencją Apple zużywa dużo energii, ale trzeba pamiętać, że ma wbudowany dysk twardy.
W porównaniu z konkurencją Apple zużywa dużo energii, ale trzeba pamiętać, że ma wbudowany dysk twardy.


Za cenę Time Capsule MC343Z/A z powodzeniem możemy mieć bardziej rozbudowany i funkcjonalny oraz oferujący lepszą wydajność router DrayTek Vigor2130Vn, który co prawda nie oferuje wsparcia dla Time Machine, ale jest wyposażony w bramkę VoIP i porty USB, do których możemy podłączyć twardy dysk. Reasumując – zakalec to też ciasto, ale niesmak pozostaje.

Grzegorz Bziuk
Dodaj komentarz 11 komentarzy
Gość IP: 193.24.14.* 2010.10.18 09:44
panowie czegoś nie rozumiem - to są PERYFERIA APPLE DO KOMPUTERÓW APPLE
nalezy to wreszcie pojąć i nie marudzić że nie da się skonfigurować bo to MA SIĘ NIE DAĆ SKONFIGUROWAĆ
to ma poprostu po podłączeniu działac bo 3/4 uzytkowników maka nie ma zielonego pojęcia o komputerach - korzysta tylko ze swietnego softu na swietnej platformie i ma gdzies konfigurację serwera do backupu - ma podłaczyć kliknąć dwa razy i zapomnieć

jak to zrozumiecie to takie teksty ze nie da sie skonfigurowac czy nie dziala na jakims tam pożal się boże linuksie nie będą sie pojawiać
zreszta jakby linuksiarz kupił timemachine to napewno linuksa by sie pozbył(pomijam ze i tak by nie kupil tylko stawial kolejny zlomiasty serwer z kolejnym linuksem)
Gość IP: 62.153.107.* 2010.10.18 10:54
Airport utility jest na windowsa, z backupow automatycznych i back to my mac nie skorzystasz ...ale konfiguracja jest mozliwa. Nie polecam.
arbaal
arbaal 2010.10.18 11:47
Zgadzam się z komentarzem nr 1. TO jest urządzenie do backupowania Mac'ów i jako takie, sprawdza się wyśmienicie: podłączasz, klikasz kilka razy i po sprawie. Odzyskiwanie plików też jest bajecznie proste.
Boli jedynie brak oprogramowania Timie Machine dla Windows.
Można za to udostępnić urzędzenie via Samba i ręcznie wrzucać pliki z windowsów, lub ustawić backup przez harmonogram zadań Windows.
Gość IP: 83.238.81.* 2010.10.18 13:42
Owszem wszystkie produkty appla są robione według tej samej filozofii : ma być idioto odporne (wymaga mało ustawiania i mało daje kontroli) i działać jak najlepiej z innymi produktami firmy. Do tego mając głęboko w poważaniu resztę świata bo to oni robią wszystko źle.
Jednak jeśli dają obsługę windowsa to można bez problemu to porównać do innych urządzeń z nim działających. I tu wychodzi, że większość tego wspaniałego działania osiągają właśnie przez ograniczanie. Pewnie gdyby robili auta to skrzynia ograniczała by się tylko do dwóch pozycji (przód-tył), a fotel by się sam ustawiał bez opcji manual. A jak ci nie pasuje to znaczy że źle siedzisz :P
Gość IP: 79.163.11.* 2010.10.18 15:38
Nie wiem czy ktoś tutaj w ogóle ma Time Machine, lub Airport Extreme z podłączonym dyskiem twardym. Airport Utility w Windowsie ma w trayu swoją ikonkę. Wystarczy na nią kliknąć, wybrać dysk sieciowy Airporta (lub Time Machine) i kliknąć "Zamontuj". Dysk sieciowy pojawi się w "Mój Komputer".
robogoink
robogoink 2010.10.19 08:23
TO URZADZENIE JEST TAK PROSTE ;) , ze nigdy nie pozwoli zrozumiec o co w konfiguracji rutera chodzi. Mam jednego klienta,ktory do dzisiaj nie potrafi urzadzenia skonfigurowac do pracy w sieci (od kilku niesiecy). Tak na prawde to nie potrafi wytlumaczyc co chce zrobic XD (mam wrazenie, ze umozliwic zdalny dostep do plikow via publiczny adres IP). Brak FTP to juz smiech na sali. Ten ruter jest tylko dla prawdziwych fanow Apple.
P.S. Brak podstawowych funkcji konfiguracyjnych niczego nie upraszcza. Prekonfigurowany sprzet to normalka, brak podstawowych funkcji juz nie. A i kiedy Apple zrozumie, ze konfiguracja rutera przez strone ULATWIA a NIE UTRUDNIA zycie. Wiem chodzi o utrzymanie klienta w blogiej nieswiadomosci. Smutne- swiat sie rozwija- wiemy coraz wiecej o nas samych, otaczajacej nas rzeczywistosci a Jobs probuje ze swoich klientow robic coraz wiekszych idiotow.Smutne
Gość IP: 153.2.247.* 2010.10.19 08:47
Jezeli komus sie nie podobaja produkty apple proponuje zakupic NAS od Synology czy QNAP'a i bedzie po problemie. Pozdro
Gość IP: 79.189.70.* 2010.10.19 11:33
To urządzenie jest dla takich ludzi jak ja i właśnie dlatego zdecydowałem się na Apple Airport Express pod Maca. Nie znam się kompletnie na konfiguracjach routerów. W tym przypadku cały proces ustawiania przebiegł niemal automatycznie (trzeba było jedynie ustawić hasła oraz rodzaj zabezpieczenia sieci). Do urządzenia podłączyłem router bezprzewodowy Huawei z Bluconnecta, drukarkę oraz zestaw audio. Jak do tej pory wszystko działa bez problemów.
Gość IP: 83.4.253.* 2010.11.13 20:34
I o to chodzi!
Mam sprzęt maca i nie chce o niczym innym słyszeć,to po prostu chodzi,wiec po co konfiguracja,wcześniej mialem Linksysa 54GS i konfigurację przez www,bardzo prosta i przyjemna tylko po co?
Dla przykładu koniguracja poczty w Mailu to tylko podanie adresu i hasła,po co wpisywać jakiem pop-y czy smtp-y skoro mac sobie sam znajdzie wszystko łącznie z portami?
To ma działać i DZIAŁA !!!
Gość IP: 77.237.11.* 2011.01.22 08:06
każdemu pożal się boże redaktorkowi gazetki komputerwej, który w życiu pewnie nie korzystał z applowego systemu wydaje się, że szczytem pragnień użytkownika komputera jest grzebanie w ustawieniach. jak sama nazwa wskazuje, ustawienia są po to, by coś ustawić by potem sprawnie i wydajnie działało. tutaj to jest niepotrzebne, bo po podłączeniu i dwóch czy trzech klikach działa bezobsługowo przez lata.

oczywiście, "specjalistom" nie w smak urządzenia, które nie posiadając trybu "advanced" dostępnego dla użytkownika nie dają możliwości zepsucia czegoś, bo za co potem brać kasę? to tak samo jak z resztą applowego hardware i soft. udostępnia tylko to, co faktycznie jest potrzebne.

a ustawianie kanałów, grzebanie w rejestrach (po co?), przestawianie tysięcy opcji wybaczcie, ale kojarzy mi się wyłącznie z prysz czatym okularnikiem, który zamiast pracować nad czymś przy użyciu sprzętu celem swojego życia uczynił zarządzanie sprzętem. ale do tego chyba faktycznie lepiej postawić linuksa.

więc zanim następnym razem Panie Redaktorze, napisze Pan podobny stek bzdur, proszę się zastanowić, czy komputery stworzone by stały się bożkiem do nieustannego ustawiania i dostrajania czy po to, by ułatwiały i przyspieszały pracę. bo to urządzenie spełnia to drugie zadanie.
grzebzi
grzebzi 2011.01.26 12:29
@up
Gdyby to urządzenie rzeczywiście przyspieszało pracę to zgodziłbym się z przedmówcą. Jeśli natomiast brak mu podstawowych opcji, które z jakiegoś powodu są standardem u WSZYSTKICH innych, bardziej renomowanych i popularnych producentów, a nawet tych praktycznie nieznanych - to znaczy ni mniej ni więcej tyle, że Apple zakłada, że użytkownicy jego sprzętu są idiotami, którzy nie będą w stanie poradzić sobie z konfiguracją normalnego routera.
Takie założenie uważam za błędne. Jeśli spojrzy się na wydajność sprzętu, łatwo stwierdzić, że do konkurencji sporo mu brakuje. Ale może nie o szybkość działania sieci przedmówcy chodziło.
Nie bardzo rozumiem założenie poprzednika dotyczące częstego konfigurowania urządzenia. Nie tylko router Apple'a konfiguruje się jeden raz po to żeby działał na stałe. KAŻDE urządzenie tego typu po skonfigurowaniu ma po prostu działać. A większa liczba opcji konfiguracji to większe możliwości dostosowania urządzenia do swoich potrzeb.

Zakładając, że router Apple jest przeznaczony do wykorzystania tylko z komputerami Apple można posunąć się dalej. Skoro to tylko dla Apple, to może router powinien mieć założoną blokadę i wyświetlać tylko apple.com i AppStore.

Nasze założenie jest takie, że skoro sprzęt należy do produktów danej kategorii to powinien oferować pewne podstawowe możliwości ogólnie dla takiego sprzętu przyjęte.

Poprzednik zapewne postulowałby abyśmy obok kategorii Routery WiFi umieścili dodatkową - Routery Apple.
Za określenie "redaktorzyna" się nie obrażam, mało tego, co pewnie mojego przedmówcę zdziwi, na urządzeniach Apple'a również miałem okazję pracować. Wydaje mi się jednak trochę nie na miejscu odżegnywanie od czci i wiary każdego kto ma odmienne zdanie, zwłaszcza poparte wynikami testu :)
Producent: apple
Data aktualizacji: 18.10.2010
Liczba wyświetleń: 3213
Cena: 1116.00 PLN
Dostawca: Apple

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo

CENEO Kup Najtaniej
AVTek Electric 300BT AVTek Electric 300BT
Dostępny w 10 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Supermicro CSE-502L-200B (CSE-502L-200B) Supermicro CSE-502L-200B (CSE-502L-200B)
Dostępny w 3 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Adapter do ładowarek / zasilaczy Apple Adapter do ładowarek / zasilaczy Apple
Dostępny w 28 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Logitech Touchpad Wireless Nano (910-002444) Logitech Touchpad Wireless Nano (910-002444)
Dostępny w 14 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Poradnik Wędkarza (Gra PC) Poradnik Wędkarza (Gra PC)
Dostępny w 7 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu