Lenovo ThinkPad Edge E220s - biznesowy maluch - Testy Chip.pl
Podsumowanie o Lenovo ThinkPad Edge E220s - biznesowy maluch
Mały i lekki notebook dla biznesu. Z pozoru podobny jest do ultrabooka lecz oferuje więcej jeżeli chodzi o funkcjonalność. Niestety cena rozbudowanej konfiguracji, z dwoma dyskami SSD jest bardzo wysoka. Lecz na rynku można znaleźć dużo tańsze wersje wyposażone w tradycyjny dysk HDD.
Opis Lenovo ThinkPad Edge E220s - biznesowy maluch
Lenovo ThinkPad Edge E220s to mały i lekki notebook przeznaczony do mobilnej pracy. Urządzenie wyposażeniem przypomina popularne ostatnio ultrabooki, lecz nie wszystkie parametry pozwalają go zaliczyć do ich grona. Seria ThinkPad to legendarne i cieszące się od lat uznaniem użytkowników notebooki dla biznesu. Natomiast jej wersja Edge to wprowadzona niedawno linia dla tzw. małego biznesu. Testowany model należy do odświeżonej serii Edge, która została wyposażona w najnowsze procesory Intel Core drugiej generacji i przeszła małą metamorfozę obudowy.
Notebooki z pierwszej serii Edge miały błyszczące wykończenie pokrywy ekranu, w nowej wersji obudowa jest matowa i pokryta „gumową” warstwą przypominającą wykończenie notebooków z nowej serii ThinkPad T. Podobnie jak w bardziej profesjonalnej serii T również nowy Edge ma wbudowaną lampkę nad ekranem, która oświetla klawiaturę. Na uwagę zasługuje wygodna i odporna na zalanie klawiatura wyspowa. Podobnie jak w poprzednim modelu i w innych ThinkPadach na klawiaturze umieszczono trackpoint. W nowym modelu nieco powiększył się touchpad, dzięki zastosowaniu jednolitej płytki dotykowej bez wyodrębnionych klawiszy. Obudowa nowego Edge’a jest lekka i wytrzymała dzięki wykorzystaniu do jej budowy stopów aluminium i magnezu.
Sercem konstrukcji testowanego modelu jest znany z ultrabooków procesor typu ULV – Intel Core i5-2537M, taktowany zegarem 1,4 GHz. W komputerze zastosowano pamięć RAM o pojemności 4 GB, która jest zamontowana w gnieździe SO-DIMM. Komputer ma tylko jeden slot dla pamięci RAM i więcej ponad 4 GB już nie da się zamontować. Podobnie jak ultrabooki – testowany model wyposażono w nowoczesny dysk SSD. Co ciekawe w testowanym modelu zastosowano aż dwa dyski SSD – jeden mniejszy o pojemności 80 GB w postaci modułu mSATA i drugi SATA 128 GB w tradycyjnej obudowie 2,5”.
Dzięki temu komputer pracuje bardzo szybko, szczególnie podczas instalacji i uruchamiania aplikacji. Do generowania grafiki komputer wykorzystuje zintegrowany z procesorem układ graficzny Intel HD Graphics 3000. Obraz wyświetlany jest na 12,5-calowym, błyszczącym ekranie o rozdzielczości 1366x768 pikseli. Konserwatywni użytkownicy biznesowi pewnie woleli by matrycę matową, ale w przypadku linii Edge filozofia Lenovo jest nieco inna niż w przypadku typowo biznesowej serii ThinkPad T. Dla zewnętrznych wyświetlaczy obrazu dostępne są złącza D-Sub oraz HDMI.
Ogólna wydajność testowanego notebooka Lenovo jest zadowalająca i zapewnia efektywną pracę w zadaniach jakie wykonuje typowy komputer przenośny. W teście PCMark Vantage ThinkPad E220s uzyskał wynik 8355 punktów. Dla porównania ultrabooki wyposażone w procesory ULV i dyski SSD osiągają wyniki od 7500 do 11000 punktów. Natomiast w teście graficznym 3DMark06 wynik wydajności zintegrowanego z procesorem układu graficznego Intel HD Graphics 3000 (3099 punktów) mieści się w średniej wśród testowanych tego typu notebooków, które przeciętnie uzyskują od 3 do 4 tysięcy punktów.
Mały ThinkPad Edge E220s, podobnie jak ultrabooki ma zamkniętą w obudowie baterię. W czasie testów pozwoliła ona na pracę bez dostępu do gniazdka elektrycznego przez prawie siedem godzin w trybie oszczędnym (MobileMark Reader). Przy większym obciążeniu (MobileMark DVD) bateria wystarczała na ponad trzy godziny pracy. Nie są to może wyniki rekordowe, ale z powodzeniem takie osiągi wystarczą do codziennej pracy.
Podsumowując Lenovo ThinkPad Edge E220s to mały notebook biznesowy, któremu blisko do ultrabooków, lecz zapewnia większą od nich funkcjonalność. W odróżnieniu od ultrabooka mamy możliwość wymiany dysku i pamięci RAM. Małe Lenovo ma także więcej interfejsów i złączy niż typowy ultrabook – trzy złącza USB zamiast dwóch oraz dwa pełnowymiarowe wyjścia dla zewnętrznych wyświetlaczy zamiast jednego w wersji mini lub mikro. Testowana wersja jest bardzo droga ze względu na wyposażenie, rezygnując z dysków SSD i kupując model ze zwykłym HDD możemy zaoszczędzić prawie dwa tysiące złotych.
Karol Kulas



Kup Najtaniej