Jak feniks z popiołów

Wygląda na to, że Napster nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przedstawiciele serwisu poinformowali, że zawarli porozumienie z najważniejszymi wytwórniami płytowymi, które otwiera drzwi do ponownego uruchomienia usługi - tym razem w formie płatnej. Nie wiadomo, ile Napster będzie pobierał za ściąganie muzyki, a ile płacił za udostępnianie. Firma ujawniła jednak, że jedną trzecią tej ostatniej […]

Wygląda na to, że Napster nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Przedstawiciele serwisu poinformowali, że zawarli porozumienie z najważniejszymi wytwórniami płytowymi, które otwiera drzwi do ponownego uruchomienia usługi – tym razem w formie płatnej. Nie wiadomo, ile Napster będzie pobierał za ściąganie muzyki, a ile płacił za udostępnianie. Firma ujawniła jednak, że jedną trzecią tej ostatniej kwoty będą dostawali właściciele praw autorskich. Dwie trzecie mają otrzymywać wytwórnie płytowe. Jednocześnie firma zaprzestała rozmów z wieloma niezależnymi wytwórniami. Napster zapowiedział, że zapłaci właścicielom praw autorskich 10 milionów dolarów na poczet przyszłych opłat. Kolejne 27 milionów pochłonie „wyciszenie” już rozpoczętych procesów.

info:www.napster.com
0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.