Luka w niesfornym antywirusie zabezpieczona

Użytkownicy programu antywirusowego AVG mieli przykry długi weekend. Po pobraniu aktualizacji z Internetu, aplikacja zaczęła uparcie twierdzić, że plik user32.dll, krytyczna biblioteka niezbędna do poprawnego działania systemu Windows, to koń trojański PSW.Banker4.APSA, po czym usuwał go, powodując zawieszenie systemu i brak możliwości jego ponownego uruchomienia.
Firma AVG szybko naprawiła swój błąd
Firma AVG szybko naprawiła swój błąd

Firma AVG zareagowała szybko. Zidentyfikowała problem i w ciągu kilku godzin opublikowała stosowną aktualizację, która zlikwidowała niepoprawne (delikatnie rzecz ujmując) działanie aplikacji. Pocieszeniem może być fakt, że problem zawężono do holenderskiej, francuskiej, włoskiej, portugalskiej i hiszpańskiej wersji językowej, co raczej wyklucza poważne awarie w naszym kraju.