Mortal Kombat vs. DC Universe – Kopanie na ekranie

Chcesz uratować znanego developera przed bankructwem? A może masz przyjaciela i chcesz spędzić z nim miło czas? Naucz się kopać po twarzy, łamać stawy i po sprawie.

Nie ma to jak kopniak w nerki. Poprawia krążenie, wzmacnia stawy i pozwala na nawiązanie ciekawych znajomości

Midway Games, twórca Mortal Kombat vs. DC Universe, stanęło na krawędzi bankructwa. Ostanie produkcje tej firmy nie dość że nie przynosiły zysków to wpędziły ją w kłopoty finansowe. Sposobem na ratunek miał być, i wciąż jest, tytułowa produkcja. Jakiś łebski gość doszedł bowiem do wniosku, że mając w portfolio licencję Mortal Combat można sie odkuć na stworzeniu nowej odsłony tej gry. Jak pomyślał tak zrobił.

Pogadał przy okazji z komiksowym gigantem DC któremu zależy na promocji jego bohaterów typu Batman, czy Superman i czeka teraz na wyniki finansowe, żeby wiedzieć czy najbliższe wakacje spędzi na Bahamach czy pod mostem.

To nie żarty ani cynizm. Jeśli macie jakieś osobiste powody żeby Midway nie zniknęło z rynku kupcie ten tytuł bo od jego wyników finansowych zależy przyszłość zasłużonego dla branży rozrywkowej studia.

Czy warto zainwestować parę złotych w ten szczytny cel? Osobiście nigdy nie przepadałem za kopaninami w tym stylu. Wszelkie Tekeny, Dead Or Alive i temu podobne zawsze powodowały u mnie frustrację. Powód był prosty. Dostawanie niekończących się bęcek nikogo chyba nie napawa radością do życia.

Podobnie jest w przypadku MK vs DC. Oczywiście mógłbym wydziwiać, że grafika sprawia wrażenie lekko przestarzałej, że animacje są nie takie jak bym sobie życzył. Jednak nie będę bo pomimo, że miałbym rację sedno leży w moim przypadku po stronie braku zdolności do masakr na ringu.

Tym bardziej, że powyższe zarzuty w żaden sposób nie przeszkadzają w świetnej zabawie moim redakcyjnym kolegom Witowi i Maćkowi. Od ponad miesiąca spotykają się wieczorami w celu wzajemnego obicia twarzy. Obaj twierdzą, że bawią się setnie. Mało tego Wit na tyle odpadł od pionu, że pod wpływem MK Vs DC kupił sobie Xboxa 360.

Jak sami więc widzicie coś w tej grze jest i może faktycznie warto wesprzeć firmę Midway. Osobiście pomimo tego że od lat uwielbiam komiksy o Batmanie jakoś zmusić się nie potrafię do ponownego odpalenia tego tytułu.

PS. Gra dostępna jest jedynie na PS3 i Xboxa 360

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.