Sony Cyber-Shot DSC-T500

archiwum
Sony T500 to obecnie jeden z najlepszych, a może nawet najlepszy multimedialny kompakt cyfrowy typu mini.

Czuję się poniżony. Za każdym razem, gdy czytam o kolejnym kompakcie z serii T firmy Sony, jestem święcie przekonany, że tym razem zmieścili w jego korpusie tak dużo, że już więcej się nie da. Tymczasem T500 złośliwie udowadnia mi, że znów nie miałem racji. Jeśli jego poprzednicy byli „wypasieni”, to w przypadku tego modelu konstruktorzy postarali się jeszcze bardziej i wyposażyli go jeszcze lepiej.

22 mm grubości wystarczyło im, by zmieścić 5-krotny zoom optyczny ze stabilizacją,

a z tyłu urządzenia, zajmujący całą ściankę panoramiczny ekran dotykowy o przekątnej 3,5-cala. Na przyciski zabrakło już miejsca, mimo to T500 to jeden z najergonomiczniejszych aparatów w swojej klasie. Wirtualne przyciski na wyświetlaczu są dużo większe

i wygodniejsze w użyciu niż tradycyjne. Mało tego – w porównaniu z poprzednikami

i konkurencją trzyma się go niezwykle wygodnie nawet jedną ręką, dzięki specjalnie wyprofilowanej przesuwanej klapce oraz wypustce z prawej strony tylnej ścianki.

Możliwości aparatu również zostały maksymalnie rozszerzone, zwłaszcza pod kątem multimediów. Wideo nagrywane jest w rozdzielczości 720p (kodek MPEG-4 AVC/H.264), na dodatek z dźwiękiem stereofonicznym. Co więcej, fotografować i nagrywać można… równocześnie. W sprzedawanej w komplecie stacji dokującej znajdziemy oczywiście wyjście HDMI.