Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował 24 klauzule, jakie stosują w swoich umowach operatorzy sieci Orange, Era i Play

Chiny: cenzura źródłem korupcji

Wysoko usytuowany chiński cenzor został aresztowany. Zarzuca mu się wzięcie łapówki za wykorzystanie swojej władzy, by promować jeden produkt kosztem drugiego.

Przewodniczący urzędu monitoringu Internetu ma poważne kłopoty: został aresztowany w wyniku podejrzenia o korupcję. Cenzor miałby przyjąć równowartość 5,8 miliona dolarów za pomoc producentowi antywirusa w pokonaniu konkurencji.

Yu Bing, bowiem tak się nazywa podejrzany, miał oczerniać firmę Micropoint a promować Rusing, nieraz wykorzystując uprawnienia rządowe do infekowania sieci firmowej wirusami w celu wykradzenia danych. Znając chińskie sądy, jeśli Bingowi zostanie udowodniona wina, czeka go bardzo surowa kara.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.