Jegomość, który uciął sobie drzemkę na tym zdjęciu, z pewnością nie jest zadowolony ze swojej obecności w Mapach Google

Brytyjczycy podejrzliwym okiem patrzą na Google Street View

Brytyjska wersja serwisu Street View, która została uruchomiona w zeszłym tygodniu, wzbudziła wielkie kontrowersje wśród wyjątkowo ceniących sobie prywatność Wyspiarzy.

Google Street View, czyli usługa dla Google Maps i Google Earth, która pozwala na obejrzenie zdjęć w wysokiej jakości z praktycznie dowolnego miejsca na mapie, została uruchomiona oficjalnie na rynku brytyjskim. Chwilę później trafiła na pierwsze strony wyspiarskich gazet: Brytyjczycy są zszokowani.

Wyspiarze są znani z tego, że wyjątkowo cenią sobie swoją prywatność. Nietrudno się więc domyślić, że usługa fotografująca całą Wielką Brytanię i udostępniająca te zdjęcia każdemu internaucie wzbudziła olbrzymie kontrowersje. Google już zostało zmuszone do usunięcia bardzo wielu zdjęć, w tym prywatnych domów (w obawie przed włamaniem), zdarzył się nawet przypadek usunięcia… bawiących się dzieci w parku (obawa przed pedofilią). Co więcej, ponoć do ekipy Street View na bieżąco trafiają dziesiątki zgłoszeń o nadużycie z formularza w Google Maps.

0
Źródło: Neowin.net
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.