Więzienie Leicester to obecnie dom dla 400 kryminalistów

Stracił posadę w więzieniu przez Facebooka

Nathan Singh, strażnik więzienny Leicester, stracił swoją pracę z powodu Facebooka. Konkretnie za dodanie więźniów do swoich "najlepszych przyjaciół" na portalu.

Nathan Singh, zatrudniony w angielskim więzieniu Leicester strażnik, był przedmiotem śledztwa tamtejszych władz. Istniało podejrzenie, że dostarcza nielegalnie więźniom telefony komórkowe i inne zakazane przedmioty. Na szczęście dla Singha, dochodzenie nic nie wykazało. Przy okazji jednak wyszło na jaw, że wśród jego przyjaciół na Facebooku znajduje się 13 kryminalistów odsiadujących w Leicester swój wyrok, w tym mordercy, dilerzy narkotykowi i złodzieje.

Naczelnik więzienia uznał, że to znacznie wykracza poza dozwolone relacje z więźniami i zwolnił Singha. Sam strażnik broni się argumentem, że zwyczajnie nie wiedział kogo dodaje. – Logowałem się na Facebooka, miałem nieraz po 20 zaproszeń do znajomości od dziwnych osób, więc po prostu je akceptowałem hurtowo – skarży się strażnik. Na zatrudnienie „w branży” jednak już liczyć nie może.

0
Źródło: The Sun
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.