World of Goo - gra logiczna, która okazała się megahitem

Twórca World of Goo uważa, że zabezpieczenia DRM są bez sensu

Ron Carmel, właściciel firmy 2D Boy odpowiedzialnej za growy hit World of Goo, jest zdania, że zabezpieczenia DRM to "zwykła strata czasu".

DRM (Digital Rights Management) to bardzo kontrowersyjny temat dla wydawców i producentów gier wideo. Ron Carmel, którego firma 2D Boy stworzyła bestsellerową grę World of Goo ma na to proste rozwiązanie: pozbyć się DRM raz na zawsze.

– Dajcie sobie spokój z DRM, to strata czasu. Efekt jest taki, że provider DRM-u zarabia, zabezpieczenie i tak zostaje złamane, a złamana wersja gry jest przyjemniejsza do grania, bo nie trzeba wklepywać żadnych 32-znakowych kodów – mówi Carmel. –Każdy kto chcę jakąś grę, i tak ją znajdzie na stronach z torrentami. Będzie złamana niezależnie od tego, czy oryginalnie miała zabezpieczenia DRM, i będzie złamana bardzo szybko. Jaki jest więc sens? – dodaje.

Co Carmel proponuje w takim razie, by bronić się przed piratami? Odpowiedź jest prosta: ominąć wydawców. Główny zarobek z World of Goo pochodził od cyfrowej dystrybucji. Raptem 3% przychodów wygenerowała pudełkowa wersja gry.

0
Źródło: Gamespot
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.