Serwery Google’a na baterie

Google uchyla rąbka tajemnicy i pokazuje, jak wygląda typowy serwer zainstalowany w Moutain View. Jak się okazuje, kluczowym celem giganta są... oszczędności na energii.

Większość centrów danych polega na potężnych zasilaczach UPS, które mają uchronić dane i sprzęt w razie nagłej awarii prądu. To popularne, ale i bardzo kosztowne rozwiązanie – w przypadku gigantycznych serwerowi (przypominamy: każdy z kontenerów Google’a zawiera 1 160 serwerów, co łącznie daje pobór energii rzędu 250 kilowatów) nawet UPS-y o sprawności sięgającej 96% powodują zbyt duże straty dla Google’a – 4% utraconej energii w tej skali to bardzo wiele. Dlatego też gigant zdecydował się na instalację pojedynczych, 12-woltowych baterii w każdym serwerze. Oszczędności na rachunkach za prąd są ponoć gigantyczne.

Pojedynczy serwer Google’a to dwuprocesorowa maszyna x86 z dwoma twardymi dyskami i ośmioma slotami na pamięć operacyjną. Płyty główne zapewnia firma GIGABYTE, procesory zaś zarówno Intel, jak i AMD.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.