Wyszukiwarka Bing kocha pornosy

Microsoft Bing, wyszukiwarka która ma ambicje rywalizować z Google, jest niezastąpiona w jednym aspekcie: przeszukiwaniu witryn porno.

Wyszukiwarka Bing stała się ulubionym narzędziem amatorów darmowej, wirtualnej golizny. Wszystko to za sprawą modułu do wyszukiwania wideo w sieci, który, zdaniem wielu, sprawdza się o wiele lepiej niż Google. Jak twierdzą pracownicy Microsoftu, również nieoficjalnie, ta „funkcjonalność” Binga powstała przypadkowo – witryna po prostu ma skuteczny mechanizm katalogowania klipów wideo a fakt, że wielu internautów lubi darmowe porno nie został wpisany w design wyszukiwarki.

Spróbujcie jednak powpisywać kilkukrotnie słowo „pornography” w Google, najlepiej anglojęzycznym. W boksie linków sponsorowanych na pierwszym miejscu znajdziecie wyszukiwarkę Bing. Najwyraźniej marketingowcy Mircrosoftu doszli do wniosku, całkiem rozsądnego, że bycie dobrym katalogiem pornosów nie jest niczym złym i zaczęli to promować.

0
Źródło: TechCrunch
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.