Hannspree Hannsnote SN10E1

Niedługo na rynku netbooków pojawi się nowy gracz. Mowa tutaj o firmie Hannspree, która do tej pory znana była z produkcji cyfrowych ramek fotograficznych, telewizorów i monitorów. Jej najnowszy produkt to netbook Hannsnote SN10E1 łudząco przypominający urządzenia konkurencji, a mianowicie MSI Wind.
Hannspree Hannsnote SN10E1

Karta graficzna to nie najlepsza strona tego netbooka.

Karta graficzna to nie najlepsza strona tego netbooka.

W naszym laboratorium pojawił się model o perłowo białej obudowie, która ma za zadanie chronić podzespoły i 10-calową matrycę. Jego sercem jest procesor Intel Atom N270 – jednordzeniowy układ z technologią HT i 512 KB pamięci cache L2. Zamontowano w nim jeden gigabajt pamięci RAM z możliwością rozszerzenia do dwóch gigabajtów.

Średnia wydajność zastosowanego dysku. Mogłoby być lepiej.

Średnia wydajność zastosowanego dysku. Mogłoby być lepiej.

Za wyświetlanie obrazu odpowiedzialny jest zintegrowany układ graficzny Intel GMA 950, który charakteryzuje się niską wydajnością. Z tego powodu miłośnicy filmów w wyższej rozdzielczości będą nieco zawiedzeni. Urządzenie natomiast doskonale będzie się nadawało jako przenośne urządzenie do komunikacji oraz do sprawdzenia poczty czy surfowania po Internecie.

Bardzo przyzwoity czas pracy na baterii. Jednak Asus jest dużo lepszy.

Bardzo przyzwoity czas pracy na baterii. Jednak Asus jest dużo lepszy.

Elegancki design Hannsnote’a na pewno przypadnie do gustu pięknej części użytkowników, ale nie tylko to jest ważne. Urządzenie zostało precyzyjne wykonane, z dużą dbałością o szczegóły. Dorze działająca klawiatura, ergonomicznie rozmieszczone złącza oraz niewielki choć precyzyjny touchpad czynią z tego mini notebooka w pełni funkcjonalną maszynę.

Mimo niewielkiej wydajności, produkt Hannspree może pochwalić się bardzo dobrym czasem pracy na baterii. W trybie oszczędnej pracy uzyskał wynik 355 minut, co należy pochwalić. Na niewielkiej matrycy można spokojnie sprawdzić pocztę, ale dłuższa praca z tym urządzeniem może być męcząca. Patrząc na konkurencyjne produkty i cenę Hannsnote’a można wyciągnąć wniosek, że będzie to całkiem ciekawy rywal w boju o pozycję rynkową.

Jarosław Niemyjski