Pirackie filmy pozwalają na więcej, niż

Internet zabija kino?

Rynek filmowy rozwija się wolniej, niż prognozowano. Zdaniem specjalistów, winić trzeba za to Internet i piractwo.

Według analizy autorstwa Screen Digest, rynek filmowy nie tylko przestał się rozwijać, a praktycznie stanął w miejscu. Mowa tu nie tylko o biletach do kina czy płytach Blu-ray, ale również o cyfrowych zakupach w usługach takich, jak iTunes czy Xbox LIVE. Co ciekawe, Screen Digest nie kryje braku zdziwienia. Zdaniem analityków, potencjalni klienci nie ściągają pirackich filmów z braku pieniędzy czy lenistwa, a ze względu na… brak zabezpieczeń antypirackich, które sprawiają problemy przy odtwarzaniu legalnie zakupionego filmu i przy pożyczaniu go znajomym.

0
Źródło: dobreprogramy
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.