Partypolicja

Na drugim miejscu w kategorii Amiga demo pojawiło się Metropolice, demo powstałe w kooperacji grup Ghostown i RNO. Zerkając w creditsy dowiemy się, że kod wykonał Britelite, za grafikę odpowiada brat Slayer, a za soundtrack brat JazzCat. I nie mam tu na myśli konotacji z hierarchią kościelną. Slayer i JazzCat to Polacy, kod trafił w czułe objęcia fińskiej gwiazdy amigowej sceny. Efekt końcowy bardzo bliski jest topowym produkcjom z końca lat 90. A 90% atmosfery dema to muzyka. Reszta, nieco za gładka, zbyt przewidywalna, no ale to dobry oddech po patosie z „We come in peace”. Przyznam, że to właśnie Metropolice bardziej mi się kojarzy z „peace”. Przejście w 8-bit mode – bezcenne!

PS. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że na niemieckim, wielkanocnym party policja była. No a słynne powiedzenie, pewnego rozbijającego się w samolotach polityka wyewoluowało w: „Rhatunku, Niemcy nie piją!”.