Hannspree HannsBook SN10E218

Pisaliśmy niedawno o dwunastocalowym notebooku od Hannspree. Do naszego laboratorium trafiło inne ciekawe urządzenie tego producenta – netbook HannsBook SN10E218. Jako, że należą do tej samej serii produktów, ich wygląd jest bardzo podobny. Ale różnica w parametrach jest zasadnicza.
Hannspree HannsBook SN10E218

Wydajność graficzna przyzwoita jak na netbooka ze zintegrowaną kartą Intela. Do ION-a Nvidii oczywiście nie ma porównania.

Wydajność graficzna przyzwoita jak na netbooka ze zintegrowaną kartą Intela. Do ION-a Nvidii oczywiście nie ma porównania.

Model dziesięciocalowy wyposażono w jednordzeniowy procesor Intel Atom N450, gigabajt pamięci RAM, twardy dysk o pojemności 160 gigabajtów i zintegrowany układ graficzny Intel GMA 3150. Ekran o przekątnej 10,1 cala wyświetla obraz w rozdzielczości 1024×600 pikseli. Komunikację ze światem zapewniają gigabitowa karta sieciowa i karta WiFi w standardzie 802.11g. Gdyby to było za mało, netbooka można wyposażyć w modem HSDPA.

Czas pracy na baterii całkiem dobry, choć do czołówki sporo brakuje.

Czas pracy na baterii całkiem dobry, choć do czołówki sporo brakuje.

Tak jak w większym modelu obudowa jest perłowa i zostają na niej ślady palców. Mimo tego wygląda estetycznie. Czarny palmrest i czerwony dekiel ładnie się komponują. Po otwarciu obudowy zauważymy, że ekran jest matowy. Zdecydowanie poprawia to komfort pracy, zwłaszcza na tej wielkości matrycy. Choć kolory nie będą tak soczyste jak na ekranie błyszczącym, to nasze oczy z pewnością odczują ulgę ze względu na brak refleksów.

Niechlubna czołówka jeśli chodzi o wydobywający się z netbooka hałas.

Niechlubna czołówka jeśli chodzi o wydobywający się z netbooka hałas.

Prócz tego co w netbooku cieszy, jest też kilka niedociągnięć, które psują ogólne wrażenie. Klawiatura, mimo, że wygodna, sprawia wrażenie źle zamontowanej – jej środkowa część ugina się podczas pisania stukając o elementy znajdujące się pod nią. Komputerek jest też dość głośny. Nawet po krótkim czasie używania, bez dużego obciążania procesora, uruchamia się wentylator, który generuje hałas na poziomie 33,1 dB (1,2 sona). Ponadto plastikowe osłonki zawiasów są niestabilne i wginają się do środka już przy lekkim ściśnięciu.

Ogólny wynik wydajności na poziomie porównywalnym z konkurencją.

Ogólny wynik wydajności na poziomie porównywalnym z konkurencją.

Podsumowując, Hannspree to dość lekki netbook, o przyzwoitej wydajności i ładnym wyglądzie. Jego zaletą są dobre czasy pracy na baterii (dochodzące do ponad siedmiu godzin) i matowa matryca. Jak podaje producent, sprzęt ma być dostępny w dystrybucji tylko z systemem Linux.

Grzegorz Bziuk