iPad, iPhone, Twitter, Facebook i gdzieś tam w tle jakiś ślub

Web 2.0

Pamiętacie serwis randkowy dla fanów Apple’a? Ta para mogłaby sprzedać nagranie ze swojego ślubu jako reklamę. Tweetowanie na bieżąco z iPhone’ów i iPadów podczas ceremonii zaślubin uważamy za… OK., oryginalne.

Reklama

Wydaje się jednak, że zaaferowany życiem Web 2.0 i iGadżetami jest głównie pan młody, zresztą, pracownik Apple’a, co wiele tłumaczy, w tym wpisy z jego konta twitterowego. Dla porównania, konto twitterowe małżonki ma tylko jeden wpis: „ciekawe, do czego to właściwie u diabła służy…”. My też się nad tym zastanawiamy.

Takie rzeczy tylko w Ameryce. Chyba, że znacie podobny przypadek z Polski?