Obywatelu, przejdź przez bramkę...

Miasto Leon zwiastuje początek końca prywatności

Wyobraź sobie biometryczny skaner oczu, który potrafi zidentyfikować 50 poruszających się osób w minutę. Science-fiction? A nie, bo rządowy projekt, który już działa w jednym z meksykańskich miast.

Pamiętasz film Raport Mniejszości? W jednej ze scen pokazane było jak działa targetowanie reklam w przyszłości. Setki skanerów siatkówki oka pracuje non-stop, by odpowiedniej osobie wyświetlić na pobliskim ekranie odpowiednią reklamę. W filmie z mechanizmu korzystały również siły policyjne. Czy to nie przerażająca wizja? Stały monitoring obywateli, 24 godziny na dobę. Jak to dobrze, że to tylko film science-fiction… czyżby?

Taki sam system już działa. I nawet nie kryje swojego przeznaczenia jakimś wyświetlaniem reklam. Całe miasto Leon ma już zamontowane takie skanery. Projekt jest prowadzony przez rząd i firmę Global Rainmakers, której skanery biometryczne oczu są w stanie rozpoznać 50 ruszających się osób na minutę. Skanery znajdują się wszędzie. W autobusach, pociągach, na przystankach, na ulicach. Mają za zadanie „pomóc w walce z przestępczością”.

Trochę to jest straszne. Ciekawe jakie są kary za okulary przeciwsłoneczne.

;

0
Źródło: fastcompany.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.