Aristo Voyager S700 AM EU

Aristo Voyager S700 to duża, siedmiocalowa nawigacja samochodowa dostępna z mapą Europy, albo Polski. Testowany w naszym laboratorium model miał zainstalowaną AutoMapę Europy w wersji 6.6. Oprócz dużej dokładności mapy można pochwalić nowy odświeżony i nieco uproszczony interfejs. Zwiększyła się także ilość miejscowości z trójwymiarowymi budynkami. Dla jednych domy 3D to przysłowiowy kwiatek do kożucha, dla innych większa wygoda i pewność w poruszaniu się po nieznanym terenie. Za mapy nawigacja otrzymuje 98 na 100.

Nienajgorzej, chociaż przedostatnie miejsce raczej nie jest powodem do dumy.

Nienajgorzej, chociaż przedostatnie miejsce raczej nie jest powodem do dumy.

Sam sprzęt jest, jak wyżej wspomniano, całkiem spory. Nie tylko ekran, ale gabaryty i niestety waga ponad 400 gram sprawiają, że nie jest to urządzenie, z którym udamy się na zwiedzanie. Zazwyczaj czym większy ekran tym lepiej, w przypadku nawigacji… niekoniecznie. Duży ekran „potrafi” rozpraszać podczas jazdy. Fajnie natomiast na nim pooglądać zdjęcia, czy poczytać e-booka na postoju. Co dziwne nie można pooglądać filmów na tym sprzęcie, a przy takim ekranie byłby to niewątpliwy plus.

Jak na dość długą trasę wynik jest bardzo dobry, a w porównaniu do innych także wypada całkiem nieźle.

Jak na dość długą trasę wynik jest bardzo dobry, a w porównaniu do innych także wypada całkiem nieźle.

Po minusach czas na plusy. Ekran ma przyzwoitą rozdzielczość (w testach pojawiały się siedmio calowe nawigacje z niską rozdzielczością i przez to mało klarownym obrazem). Urządzenie wygląda dość solidnie. Menu jest proste w obsłudze. Zmiana mapy jeśli zdecydujemy się na zakup mapy Europy nie nastręczy zbytnich trudności – nawet tym mniej zaawansowanym użytkownikom. Z nawigacją otrzymamy, oprócz karty pamięci z mapą, potężną przyssawkę na szybę (inna sobie nie poradzi) z uchwytem, zasilacz samochodowy (według producenta akumulator wystarczy na dość długo bo ok. 3 godzin), kabel do komunikacji z komputerem, oraz rysik (trzeba mieć naprawdę grube palce aby bez niego sobie nie poradzić, ale niektórzy lubią się nim posługiwać).

Czas przeliczania krótszej trasy również niezły, tutaj kilka sekund więcej nie robi już takiej różnicy.

Czas przeliczania krótszej trasy również niezły, tutaj kilka sekund więcej nie robi już takiej różnicy.

Oglądając dokładnie obudowę można podejrzewać, że pojawią się bardziej zaawansowane modele, albo jest to obudowa pasująca do kilku różnych urządzeń. Otóż znajdziemy ciekawie zapowiadające się pozostawione miejsca na kartę sim i wejście AV.

Jak na tych rozmiarów urządzenie jego cena nie jest na szczęście równie olbrzymia. Możliwości i wyposażenie w połączeniu z dokładnymi mapami Europy dają dość dobrą pozycję w rankingu nawigacji CHIP-a.

Robert Dutkiewicz

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News

  • Oceny
    • Łączna 83