Zaszła w ciążę, bo jej mąż zgubił iPhone’a

Pewien mieszkaniec stanu Arkansas używa swojego iPhone'a do wszystkiego, w myśl zasady, że do wszystkiego znajdzie się aplikacja – nawet do antykoncepcji. Niestety, gdy gadżet się zgubi...

Steve Jobs szczyci się swoim własnym (zresztą już opatentowanym) powiedzeniem „There’s an app for that”. Patrząc na historię Douga Wilsona ze stanu Arkansas trudno się nie zgodzić, że do wszystkiego można znaleźć aplikację w App Store. Amerykanin używa swojego iPhone’a na przykład do robienia zdjęć dziwnych fryzur mieszkańców swojego miasta czy lampy błyskowej LED jako latarki, podczas wieczornych spacerów z psem aby nie natknąć się na węże.

To jednak jedne z najpospolitszych zadań, które wykonuje jego iPhone. Wraz ze swoją żoną, Doug korzysta bowiem z aplikacji do wyliczania dni płodnych pani Wilson, co pozwala jej nie zajść w ciążę. Do tej pory się udawało, jednak Doug swój telefon zgubił, co zaowocowało małym niespodzianką. Miejmy tylko nadzieję, że dziecko Wilsonów nie przeczyta nigdy o historii swojego poczęcia w Internecie…

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.