FBI zajmie się 4chanem

Anonimowi, czyli stali bywalcy 4chana, znani są z "obywatelskich" inicjatyw, takich jak DDoS-owanie serwerów RIAA, MPAA czy dręczycieli zwierząt. Zaleźli jednak za skórę FBI.

4chan. Obrazkowe forum bez żadnych zasad. Miejsce, w którym każdy jest anonimowy. Nie ma numerów IP. Nie ma nawet nicków. Każdy tam jest „Anonem” i każdy może nim zostać. I niewątpliwie 4chan to fenomen Internetu. Anonimowi bowiem mają na swoim koncie bardzo wiele zasług (przynajmniej z pewnego punktu widzenia). Celem Anonów jest wolność informacji. Ich zdaniem nie powinna ona podlegać żadnej cenzurze, opłacie czy innym ograniczeniom, takim jak prawa autorskie.

Jednak zablokowanie serwerów organizacji antypirackich najwyraźniej było granicą, której nie powinni przekraczać. Za 4chana powiem wzięło się samo FBI. Problemem jest jednak pewien kruczek: Anoni to nie tylko obywatele USA, a całego świata. A nie stanowią „zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego”, by można było powołać organizację o międzynarodowej jurysdykcji. Sprawa ta może wygenerować wiele nowych precedensów prawnych a propos Internetu. Będziemy ją bacznie obserwować.

0
Źródło: Neowin.net
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.