Palit GeForce GTX 460 Sonic Platinum 1024MB GDDR5

Po fali referencyjnych kart graficznych wyposażonych w układy GeForce GTX 460 przyszedł czas ciekawsze konstrukcje. Do naszego Laboratorium na testy przyjechały głównie wydajniejsze (wyposażone w 1024 MB pamięci) podkręcone produkty Asusa, Zotac’a oraz MSI. Dziś przyszedł czas na zaprezentowanie jeszcze jednej karty – Palita z serii Sonic Platinum.
Palit GeForce GTX 460 Sonic Platinum 1024MB GDDR5

Zanim jednak przejdziemy do prezentacji nowej karty przypomnijmy sobie w paru zdaniach czym budowa najnowszej nVidii odbiega od wcześniejszego, teoretycznie wydajniejszego GeForce GTX 465.

Jak zapewne pamiętacie z artykułu nVidia w dniu premiery zaprezentowała nam dwie karty GTX 460. W obu przypadkach referencyjnie pracują one z częstotliwością 675 MHz dla rdzenia, 1350 MHz dla jednostek cieniujących oraz efektywnymi 3600 MHz dla pamięci GDDR5. Obie karty różnią się miedzy sobą ilością ROP’ów. W mocniejszej wersji dostępne są 32, natomiast słabsza wersja ich ma ich tylko 24. Kolejną z różnic jest szerokość szyny dostępna w obu kartach. Wydajniejsze z nich dysponuje jej 256-bitową odmianą, natomiast słabsza 192-bitową. Przekłada się to bezpośrednio na ilość dostępnej na kartach pamięci RAM. Na półkach sklepowych są dostępne zatem GeForce GTX 460 z 1024 MB bądź jego słabsza odmiana z 768 MB.

Palit GeForce GTX 460 Sonic Platinum w stosunku do referencyjnego modelu zyskał aż o 125 MHz szybszy GPU a prędkość jednostek cieniujących wzrosła z poziomu 1350 do 1600 MHz. Podczas podkręcania inżynierowie nie zapomnieli o i tak już szybkich pamięciach podkręcając je do poziomu 4000 MHz. Dzięki takim zegarom karta Palita stała się średnio o 8% wydajniejsza od modelu referencyjnego. Wraz ze wzrostem wydajności również pobór prądu podskoczył, natomiast stosunkowo niewiele. W modelach referencyjnych wynosił on około 300 W natomiast prezentowany Palit wraz z platformą testową konsumował maksymalnie 314 W.

Aby możliwe było schłodzenie podkręconego rdzenia oraz pamięci producent zdecydował się na wymianę referencyjnej turbiny na wydajniejszy system chłodzenia. Aby szybciej odprowadzić ciepło podstawę aluminiowego radiatora stanowi dużych rozmiarów kawałek miedzi wraz z dwoma rurkami heatpipe. Centralnie nad radiatorem jest umieszczony wentylator, który czuwa nad temperaturą. O ile jego praca nie budzi zastrzeżeń w trakcie pracy w środowisku 2D (36,4 dB) i podczas grania (39,2 dB), to po uruchomieniu obciążających aplikacji graficznych prawie natychmiast zwiększa on obroty i zaczyna generować nawet 52,3 dB. Mimo dobiegającego z obudowy hałasu jego praca jest zauważalna – maksymalnie w trakcie testu zanotowałem 78 stopnie Celsjusza w momencie, gdy niepodkręcone, wyposażone w standardowy układ chłodzenia osiągały około 86 stopni.

Zbliżając się do podsumowania warto zwrócić uwagę na zawartość opakowania z kartą graficzną a dokładniej jego brak. Oprócz samego produktu znajdziemy tu zaledwie przejściówki zasilania ze złącza molex na 6pin PEG. Wytłumaczone to może być jedynie poprzez dość rozbudowany zestaw wyjść wideo w skład których wchodzą dwa DVI, jedno pełnowymiarowe złącze HDMI oraz jeden analogowy D-Sub. Palit niestety nie dołożył nam do tej wersji karty oprogramowania użytkowego bądź gry…

Palit GeForce GTX 460 Sonic Platinum  jest kartą znacznie wydajniejszą niż jej referencyjne odpowiedniki. Również jej układ chłodzenia jest nieporównywalnie lepszy oraz wydajniejszy… Niestety, mimo zastosowania odświeżonego układu GF104, GeForce GTX 460 nadal pobiera za dużo prądu, a jego cena jest wysoka. Za prezentowanego dziś Palita przyjdzie nam zapłacić około 880 zł.

Grzegorz Glonek