Planet WNRT-626G

Aby móc zapewnić sobie stały dostęp do Internetu nawet w przypadku awarii głównego łącza nie trzeba jak się okazuje wydawać majątku. Wystarczy zaopatrzyć się w niedrogi ruter Planet WNRT-626G.
Planet WNRT-626G

Urządzenie wygląda estetycznie, jest białe i wyposażono je w podstawkę umożliwiającą pracę w pozycji pionowej. Na przednim panelu umieszczono osiem diod informujących o aktualnym stanie pracy oraz port USB dla modemu 3G. Niestety jest to jedyna możliwość jego wykorzystania. Ścianka tylna to cztery stumegabitowe porty LAN, jeden WAN, złącze zasilania, montowana na stałe pojedyncza antena oraz przycisk WPS/Reset i przełącznik sieci bezprzewodowej. Zabrakło uchwytów, które pozwoliłyby na montaż sprzętu na ścianie.

Planet nie może konkurowaćz urządzeniami wyposażonymi w porty gigabitowe, ale wśród "setek" radzi sobie dobrze

Planet nie może konkurowaćz urządzeniami wyposażonymi w porty gigabitowe, ale wśród “setek” radzi sobie dobrze

Oferowana funkcjonalność jest bardzo podstawowa, mamy więc standardowy ruter WiFi z czteroportowym, stumegabitowym koncentratorem Ethernet. Interfejs webowy przypomina te sprzed kilku lat, lecz mimo to jest dość przejrzysty. Dużą zaletą jest możliwość wyboru jak należy traktować połączenie 3G. Może ono być wybrane jako główne lub zapasowe w przypadku awarii linii kablowej. Choć WNRT-626G oferuje QoS to moduł ten nie jest zbyt rozbudowany – możliwe jest tylko określenie maksymalnej i gwarantowanej prędkości przesyłania danych dla poszczególnych portów i komputerów w sieci. Dodatkiem jest możliwość blokowania poszczególnych witryn lub słów kluczowych. Gdyby ktokolwiek miał problem z konfiguracją urządzenia dostępna jest opcja skróconych ustawień ułatwiająca i skracająca cały proces.

Prędkości w sieci bezprzewodowej wypadły całkiem dobrze, ale mimo wszystko jest o wiele słabiej niż poprzedni model WNRT 625G

Prędkości w sieci bezprzewodowej wypadły całkiem dobrze, ale mimo wszystko jest o wiele słabiej niż poprzedni model WNRT 625G

Choć ruter nie może konkurować z modelami wyposażonymi w gigabitowy LAN, to zarówno na małych jak i dużych odległościach radzi sobie przyzwoicie. Sygnał jest silny i stabilny. Kompatybilność ze starszymi urządzeniami 802.11g także jest na wysokim poziomie.

Zużycie energii zasługuje na pochwałę. Niecałe 4W podczas pracy to dobry wynik.

Zużycie energii zasługuje na pochwałę. Niecałe 4W podczas pracy to dobry wynik.

Jeśli nie potrzebujemy wyszukanych funkcji takich jak serwer FTP, multimediów, czy drukarek a chcemy zapewnić sobie nieprzerwany dostęp do Internetu nawet w sytuacjach awaryjnych to Planet WNRT-626G jest rozwiązaniem godnym uwagi. Za niewygórowaną cenę otrzymujemy ruter pracujący w częstotliwości 2,4 GHz i oferujący przyzwoite prędkości transferów. Nie nadaje się on co prawda do strumieniowego przesyłania filmów ale do podzielenia łącza jest rozwiązaniem wystarczającym.

Grzegorz Bziuk