„Przecieki” zdjęć nowych urządzeń są fabrykowane. Niespodzianka?

Tajemnicą poliszynela jest, że "przecieki" z "dobrze poinformowanych źródeł", to nic innego, jak przemyślana kampania reklamowa. Kiedyś jeszcze dawaliśmy się nabrać. Teraz robi się to nudne...

Ktoś na serio wierzy, że testerzy nowych sprzętów ryzykują wysokimi karami finansowymi, a nawet więzieniem, w zamian za umieszczenie na swoim blogu pierwszych zdjęć nowego telefonu komórkowego? No właśnie. Kiedyś jednak chociaż przypominało to dywersję testerów, fotki były zamazane, robione kompaktami ze znakami wodnymi bliżej nieznanych blogów.

HTC jednak przekroczyło granice przyzwoitości. Samo podesłało kilka fotek niezapowiedzianego telefonu wybranym redakcjom. Fotki zrobione profesjonalnym aparatem, super ostre, tyle że „tajemnicze”, pokazujące tylko małe fragmenty urządzenia. Każda redakcja dostała inne. Oczywiście, wszyscy mamy wierzyć, że to wyciek.

Co to za telefon? Nie wiemy. Ale po na tyle nieudolnej próbie wciśnięcia nam kitu, troszkę nie jesteśmy nim podekscytowani.

0
Źródło: CrunchGear
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.