Słyszeliście już o tym flecie, wydrukowanym w 3D?

Nie? A chcecie usłyszeć jak brzmi?

Ok, pewnego rodzaju wirtuoz, pan Amit Zoran mając do dyspozycji całkiem nieźle wyposażone zaplecze laboratorium mediów MIT ma duże szanse przejść do historii, prawdopodobnie historii muzyki, jeśli chodzi o szczegóły. Po zaprojektowaniu od podstaw fletu poprzecznego (o ile dobrze poznaję) w Auto-CADzie, skorzystał z nie byle-jakiej drukarki trójwymiarowej – mianowicie Objet Connex500 (podejrzewam, że za wyborem tego urządzenia stoi jego umiejętność do drukowania, przy wykorzystaniu wielu materiałów w tym samym czasie) i swój projekt powołał do życia. Samo drukowanie 4 części instrumentu zajęło 15 godzin. Czy instrumentarze muzyczni mają się czego obawiać? Cóż, posłuchajcie sami:

0
Źródło: Engadget
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.