Facebook stawia na własne mechanizmy chroniące dzieci

Facebook nie zainstaluje przycisku "panic button", który pomagałby młodocianym sygnalizować zagrożenie. Portal będzie dalej rozwijał własne systemy ochrony.

Grupa Ceop (Child Exploitation and Online Protection) chce, by wszystkie portale społecznościowe posiadały tzw. „panic button”, czyli przycisk awaryjnego kontaktu, który pozwalałby dziecku szybko zgłosić przypadki cyberbullyingu i molestowania. Ostatnio naciski grupy nabrały siły w związku ze skazaniem Petera Chapmana za morderstwo 17-letniej Ashleigh Hall, który zwabił swoją nieletnią ofiarę przez Facebooka.

Władze portalu wstępnie zgodziły się na instalację zunifikowanego przycisku awaryjnego kontaktu, ale obecnie portal twierdzi, że jego własne rozwiązania są skuteczniejsze, lepiej służą dzieciom i właśnie je będzie rozwijać zamiast implementować zunifikowane, cudze mechanizmy. – Nasz innowacyjny system jest oparty na analizie milionów zgłoszeń dokonywanych przez wiele lat istnienia portalu, wciąż go ulepszamy – powiedział przedstawiciel Facebooka, po czym zapewnił, że firma nie zamierza spoczywać na laurach i będzie dalej przykładać wielką wagę do zagadnienia. Dodał również, że propozycja Ceopu nie została definitywnie odrzucona.

0
Źródło: BBC
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.