Google’owi torrenty kojarzą się z seksem

Google rozpoczęło blokowanie witryn powiązanych z protokołem torrent w wynikach wyszukiwania w trybie instant a także w autozupełnianiu.

Google zapowiedziało miesiąc temu, że rozpoczyna wdrażanie blokowania zapytań, „które są blisko powiązane z piractwem”. Zapytania te zostaną zablokowane w wynikach instant search i autouzupełnianiu. Erotyka została już jakiś czas temu usunięta, teraz przyszedł czas na torrenty.

Wyrażenia, które zostały zablokowane, to, m.in., BitTorrent, Torrent, uTorrent, MegaUpload i RapidShare. Należy dodać, że nie zostały one wyrzucone z wyników końcowego wyszukiwania, a jedynie z trybu instant i autouzupełniania.

Wiedzieliśmy o decyzji Google’a od paru tygodni. Cieszymy się, że dzięki temu niektóre zapytania nie zwrócą naszej witryny, co uwolni nas od pewnych złych skojarzeń. Martwimy się jednak o naszych legalnych użytkowników, którzy na tym tylko stracą. Ogólnie więc uważamy decyzję Google’a o filtrowaniu RapidShare’a za błędną –

komentuje przedstawiciel RapidShare.

0
Źródło: TorrentFreak
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.