Twitter ratuje biblioteki

Oto, jak prosty pomysł pojedynczego internauty, niczym kula śnieżna, zamienia się w coś potężnego. Tag "Savelibraries" przyczynia się do ratowania biblioteki.

Niedzielny poranek. Przerwa od prania. Jedna z użytkowniczek Twittera wysłała prostą notkę: „Biblioteki są ważne, bo [wpisz swoją odpowiedź i retweetuj] #savelibraries”. Po chwili retweetów, opatrzonych tym samym tagiem, było 5 000, w tym od Margaret Atwood i Neila Gaimana i innych uznanych pisarzy, a także gwiazd popkultury.

Osoby znane, śledzone na Twitterze przez tysiące osób, są ponownie retweetowane przez zwykłych użytkowników. Szał na biblioteki trwa. I życzymy, by nie ograniczył się tylko do kampanii na Twitterze. Biblioteka fajna rzecz. W niektórych można nawet znaleźć archiwalne, pradawne wręcz numery CHIP-a…

0
Źródło: guardian.co.uk
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.