LevelOne GNS-2000

archiwum
Nie grzeszy nadmiarem wydajności ani oszałamiającym wzornictwem – wprost przeciwnie, wygląda i pracuje dość przeciętnie. Jego najważniejszą zaletą jest cena. Kosztuje bowiem poniżej pięciuset złotych (bez dysków).

Pierwszą i podstawową zaletą urządzenia, które trafiło w moje ręce jest cena, LevelOne GNS-2000 można nabyć za niecałe pięćset złotych (bez dysków). Jak na NAS-a przystosowanego do obsługi dwóch dysków – całkiem atrakcyjnie. Wymienianie zalet na tym można by zakończyć, reszta jest zdecydowanie mniej ekscytująca.

Wydajność można porównywać z konkurencją z podobnej półki cenowej, ale są to wyniki przeciętne.

Wydajność można porównywać z konkurencją z podobnej półki cenowej, ale są to wyniki przeciętne.

Z zapisu na opakowaniu można wnioskować, że sprzęt został zaprojektowany przez firmę LevelOne w Niemczech – jeśli przyjrzeć się bliżej to okazuje się, że samo urządzenie jest łudząco podobne do modelu C200 izraelskiej firmy CTERA. Spieranie się co było pierwsze – jajko czy kura, uważam za bezcelowe, więc w tym miejscu przejdę od razu do opisu oprogramowania. W modelu GNS-2000 interfejs wygląda dość archaicznie. Podobnie wyglądające strony tworzy się na lekcjach informatyki w gimnazjum. Rozmieszczenie funkcji również jest podobnie chaotyczne. Na plus, choć niewielki, zasługują klient pobierania i przeglądarka fotografii. Ten pierwszy, nie odbiega wykonaniem od reszty interfejsu ale prócz obsługi BitTorrent pozwala na ściąganie również poprzez http i ftp. Album zdjęć jest już nieco lepiej wykonany, choć o perfekcji mówić tu nie można. Najważniejsze, że jest dość przejrzysty i spełnia swoje zadanie.

Może 50 sekund jakie trwa przesyłanie 700 MB do NAS to niedługo, ale konkurencja potrafi to zrobić szybciej.

Może 50 sekund jakie trwa przesyłanie 700 MB do NAS to niedługo, ale konkurencja potrafi to zrobić szybciej.

Zagłębiając się dalej należy wspomnieć o serwerze multimediów, jest i pozwala na współpracę urządzeniami zgodnymi z DLNA oraz iTunes. Umieszczone z tyłu obudowy dwa porty USB pozwalają na podłączenie dodatkowej przestrzeni dyskowej lub drukarki. W tym pierwszym przypadku trzeba jednak zaznaczyć, że partycje NTFS są obsługiwane wyłącznie w trybie odczytu.

Zużycie energii nie odstaje znacząco od wyników konkurencji w tym segmencie.

Zużycie energii nie odstaje znacząco od wyników konkurencji w tym segmencie.

Wydajność GNS-2000 nie rzuca na kolana. Choć z wynikami 14 i 22 MB/s odpowiednio dla zapisu i odczytu wyprzedza on szary koniec, to do czołówki droga jeszcze dłuższa. Dysonansem nie jest więc też fakt, iż mimo ustawienia parametrów oszczędzania energii sprzęt nie wyłączył dysków twardych po określonym czasie ani nie zredukował prędkości wentylatora, choć pobór energii spadł o całe 0,8 W.

Mimo ustawienia w menu wyłączenia dysków po 10 minutach, nawet po bezczynnej nocy sprzęt nie przełączył się w tryb oszczędzania.

Mimo ustawienia w menu wyłączenia dysków po 10 minutach, nawet po bezczynnej nocy sprzęt nie przełączył się w tryb oszczędzania.

Jeśli nie straszne nam ascetyczne menu i nie spieszymy się nazbyt podczas kopiowania danych a kluczowe znaczenie ma dla nas cena, wówczas LevelOne GNS-2000 jest rozwiązaniem odpowiednim, jeśli oczekujemy troszkę więcej – warto przejrzeć inne oferty.

Grzegorz Bziuk

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.