Internet zabił Jackie Chana. Jackie Chan dementuje.

Jackie Chan żyje, ale nikt mu nie wierzy. Plotka niczym kula śniegowa

Jackie Chan zmarł na zawał serca w szpitalu w Los Angeles w trakcie promowania filmu Kung Fu Panda 2. Świat wstrząśnięty. Nawet prezydent Obama miał wystosować krótkie oświadczenie kondolencyjne. Jest tylko jeden mały problemik. Chan żyje i ma się dobrze.

Profile aktora na Facebooku i Twitterze (nie prowadzi ich sam aktor, a jego rzecznik) poinformowały krótko, że Chan żyje, ma się dobrze i ma zaplanowane zdjęcia do nowego filmu. Niektórzy ponoć dalej nie wierzą w to, że aktor żyje i dalej umieszczają w sieci kondolencje.

No cóż…

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News