Musi napisać 100 razy „Przepraszam” na Twitterze

Pewien Malezyjczyk za oczernianie jednego z czasopism na swoim koncie twitterowym, musi 100 razy przeprosić, także na swoim Twitterze.
Przepraszam, że dokuczałam Jasiowi. Przepraszam, że dokuczałam Jasiowi. Przepraszam...

Przepraszam, że dokuczałam Jasiowi. Przepraszam, że dokuczałam Jasiowi. Przepraszam…

Malezyjski działacz społeczny, Fahmi Fadzil, na swoim koncie twitterowym musiał 100 razy napisać przeprosiny. To wynik ugody, jaką zawarł z wydawnictwem BluInc Media. W styczniu 2011 roku, Fadzil, także na swoim Twitterze, napisał, że jedna z jego przyjaciółek, będąca w ciąży, została źle potraktowana przez pracowników jednego z magazynów, prowadzonych przez wydawnictwo. Wkrótce potem, przyszedł do niego list od prawników wydawnictwa.

Dopiero w tym tygodniu zawarto ugodę, według której Fadzil przez trzy dni miał 100 razy przeprosić magazyn i wyjaśnić, że wcześniej pisał nieprawdę. Twitterowe konto Malezyjczyka odwiedza systematycznie ponad 4,5 tysiąca osób, więc spora ilość potencjalnych czytelników magazynu.

Gdyby sprawa trafiła na wokandę malezyjskiego sądu, Fadzil prawdopodobnie nie uniknąłby wysokiej grzywny i odszkodowania. A tak, 100 wpisów na Twitterze i po sprawie.

0
Źródło: The Next Web
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.