Buffalo TS-WVH2.0TL/R1EU

Potężna maszyna z dwurdzeniowym procesorem Intel Atom i dwiema kartami sieciowymi. Duży i ciężki, a przy tym głośny i dość prądożerny. Oferuje dobrą wydajność i jest łatwy w obsłudze.

Niedawno testowaliśmy przeznaczony dla użytkowników domowych serwer LS-WV4.0TL. Tym razem do laboratorium trafił jego większy odpowiednik. Urządzenie przeznaczone dla firm nosi oznaczenie TS-WVH2.0TL i jest wyposażone w szybki, dwurdzeniowy procesor Intel Atom.

Jak łatwo odczytać z oznaczenia modelowego, testowany sprzęt był wyposażony w dyski twarde o pojemności 2 TB, w tym przypadku są to dwa napędy po 1 TB. Mogą one pracować oddzielnie lub w konfiguracjach RAID 0 lub 1. Sam serwer jest duży i masywny – waży ponad cztery kilogramy i dość mocno hałasuje więc najlepszą lokalizacją do jego zainstalowania będzie serwerownia lub inne odizolowane pomieszczenie.

Prędkości uzyskane podczas transferu danych z serwera NAS są dość dobre - porównywalne z tymi, jakie uzyskują np. urządzenia QNAP.

Prędkości uzyskane podczas transferu danych z serwera NAS są dość dobre – porównywalne z tymi, jakie uzyskują np. urządzenia QNAP.

Z przodu NAS-a umieszczono wyświetlacz LCD, na którym wyświetlane są informacje o aktualnym adresie IP czy stanie dysków twardych. Obok niego znalazł się przycisk funkcyjny umożliwiający szybkie kopiowanie i bezpieczne odłączanie pamięci masowych USB. Co do samych portów USB, to zamontowano ich cztery, przy czym dwa z nich pracują w standardzie USB 3.0. Dzięki temu możliwy jest znacznie szybszy transfer danych na kompatybilne urządzenie zewnętrze.

Szybkość przesyłania danych do NAS nie jest rewelacyjna, ale trzyma się na przyzwoitym poziomie.

Szybkość przesyłania danych do NAS nie jest rewelacyjna, ale trzyma się na przyzwoitym poziomie.

O przeznaczeniu modelu TeraStation świadczą także dostępne w nim funkcje. Urządzenie oferuje choćby wsparcie dla usługi katalogowej Active Directory i jest wyposażone w dwa porty LAN, które można wykorzystać do stworzenia konfiguracji fail-over lub load-balancing. W pierwszym przypadku, jeśli awarii ulegnie podstawowy port, jego rolę przejmuje zapasowy, w drugim – oba porty pracują jednocześnie w jednej sieci dla zapewnienia jak najszybszego transferu danych, a obciążenie jest rozkładane równomiernie na każdy z nich. Dostępna jest również funkcja replikacji danych w czasie rzeczywistym na drugie urządzenie TeraStation w celu zapewnienia redundantnego miejsca przechowywania.

Zużycie energii jest podobne jak w innych urządzeniach o zbliżonej wydajności.

Zużycie energii jest podobne jak w innych urządzeniach o zbliżonej wydajności.

Producent pomyślał także o oszczędzaniu energii, choć na myśleniu się skończyło. Mimo pozostawienia sprzętu na dłuższy czas w stanie bezczynności, dyski twarde nie zostały „uśpione”, w menu konfiguracyjnym nie znaleźliśmy też żadnej opcji, która taką funkcjonalność by zapewniała. Jest za to harmonogram pracy, gdzie ustala się w jakich godzinach TeraStation przechodzi w stan uśpienia. Choć funkcja działa poprawnie, to zużycie energii w tym trybie i tak przekracza 14 W.

W trybie oszczędzania energii Buffalo pobiera jej trochę za dużo.

W trybie oszczędzania energii Buffalo pobiera jej trochę za dużo.

Przyglądając się wydajności, trzeba przyznać, że Buffalo radzi sobie całkiem dobrze. Choć transfery do serwera NAS nie są najszybsze, to w przeciwnym kierunku jest zdecydowanie lepiej. Podczas testów uzyskaliśmy prędkości w granicach 47 MB/s.

Choć urządzenie posiada funkcje takie jak serwer multimediów czy klient pobierania plików, to kierowane jest dla małych i średnich firm potrzebujących prostego w użyciu magazynu danych. W tym środowisku sprawdzi się dobrze, a jego dość głośna praca nie będzie tak uciążliwa.

Grzegorz Bziuk

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.