LG ST600

archiwum
Niewielki i lekki odtwarzacz plików multimedialnych z jednym złączem USB i wbudowanym interfejsem WLAN. Prawidłowa obsługa polskich znaków w napisach do filmów (obsługa m.in. formatu TXT). Brak regulacji głośności, ograniczona liczba obsługiwanych formatów plików multimedialnych.

Odtwarzacz multimedialny LG ST600 to niewielkie urządzenie o estetycznym wyglądzie, które waży jedynie 281 g. Port USB 2.0 umożliwia podłączenie zewnętrznego dysku twardego lub pendrive’a. Źródłem plików multimedialnych może być również sieć lokalna (przewodowa Fast Ethernet lub bezprzewodowa WLAN). Godny uwagi jest wbudowany interfejs WiFi 802.11 a/b/g/n, który w większości odtwarzaczy trzeba osobno dokupić. Nie przewidziano możliwości zainstalowania dysku twardego w obudowie odtwarzacza, co nie dziwi biorąc pod uwagę skromne wymiary urządzenia. Zestaw złączy multimedialnych jest bardzo skromny i obejmuje jedynie interfejs HDMI oraz optyczne cyfrowe wyjście audio.

Do sterowania urządzeniem służy prosty pilot z małą liczbą klawiszy, który jest zaskakująco ciężki, głównie dzięki zasilaniu dwiema bateriami AA, a nie AAA, jak można by się spodziewać patrząc na jego gabaryty. Istotną wadę stanowi brak jakiejkolwiek regulacji głośności. Nie mamy zastrzeżeń do jakości obrazu i dźwięku, nie wystąpiły również żadne problemy z płynnością w przypadku materiałów wideo Full HD. Odtwarzacz LG niekorzystnie wyróżnia się ograniczoną liczbą odczytywanych formatów plików multimedialnych. Brakuje obsługi m.in. MOV i WMV, a z kontenerów audio AAC, FLAC i OGG. W trakcie pokazu slajdów duże zdjęcia w formacie JPG wyświetlane są przeciętnie szybko, trwa to ok. 2-3 s. Obsługiwane są napisy do filmów w formatach SMI, SRT, SSA, SUB i TXT, polskie znaki są prawidłowo wyświetlane. Urządzenie ma wbudowaną przeglądarkę internetową, która obsługuje Flash, ale działa bardzo wolno. Nie zabrakło także bezpośredniego dostępu do serwisów YouTube, Google Maps, Picasa i kilku innych, a także radia internetowego vTuner. Interesującym dodatkiem jest duża liczba rozmaitych aplikacji, płatnych i darmowych, nazwanych LG Apps. W chwili obecnej dostęp do nich jest zablokowany, jeżeli w opcjach odtwarzacza jako lokalizację wybierze się Polskę. Wystarczy jednak wybrać np. Niemcy, żeby ten problem zniknął. Menu ekranowe nie przypadło nam za bardzo do gustu. Co prawda nie można mieć zastrzeżeń do jego walorów estetycznych, istnieje nawet opcja zmiany tapety, lecz poruszanie się po nim nie jest do końca intuicyjne i wymaga to pewnego przyzwyczajenia. Z powodu braku jakiegokolwiek wentylatora chłodzącego komponenty, który w tym wypadku jest po prostu zbędny, urządzenie jest całkowicie bezgłośne. Przeciętny pobór mocy wynosi 5,8 W podczas wyświetlania menu (z podłączonym dyskiem USB) i 6,9 W podczas odtwarzania filmu HD. Po odłączeniu zewnętrznego dysku twardego zużycie energii spada do 4 W, co jest niską wartością.

Opisywane urządzenie stanowiłoby godne uwagi uzupełnienie telewizora, gdyby nie zbyt mała liczba odczytywanych formatów plików multimedialnych oraz drobniejsze mankamenty, np. brak regulacji głośności czy zbyt wolne działanie przeglądarki internetowej.

Marek Grzybowski

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.