20 GB danych przechwyconych dzięki udawanym domenom

Naukowcy z Godai Group odkryli, że znaczna ilość firm z listy Fortune 500 jest na celowniku cybercwaniaczków. Tworzą oni domeny podobne do nazw owych firm, tyle, że z drobną literówką w nazwie. Stworzyli więc, na potrzeby eksperymentu, kilka własnych tego typu domen. Przez pół roku otrzymali 20 GB danych. Wśród nich hasła, dokumenty wewnętrzne firm, umowy, tajemnice handlowe, informacje o zabezpieczeniach komputerowych i wiele więcej. W sumie ponad 120 tysięcy maili po założeniu 30 domen. Tylko jedna firma się zorientowała i zagroziła naukowcom procesem sądowym. Dlatego też uważajmy na literówki. Zwłaszcza, gdy wysyłamy poufne dane…
Gmail zamyka dostęp dla kilku mniej popularnych systemów operacyjnych
Gmail zamyka dostęp dla kilku mniej popularnych systemów operacyjnych
Błąd w jednej literce i już informacja trafia do kogoś innego

Błąd w jednej literce i już informacja trafia do kogoś innego