Buffalo WHR-G300NV2-EU

Testowane wcześniej modele Buffalo wyposażone były w gigabitowe złącza LAN, posiadały też zewnętrzne (choć bez możliwości wymiany) anteny i pracowały pod kontrolą DD-WRT. Tym razem do laboratorium trafił model WHR-G300N w wersji 2.
Buffalo WHR-G300NV2-EU

Prędkości transferu po kablu są porównywalne do tych uzyskanych przez inne urządzenia z portami stumegabitowymi.

Prędkości transferu po kablu są porównywalne do tych uzyskanych przez inne urządzenia z portami stumegabitowymi.

Wygląd rutera nie odbiega znacząco od poprzednich, z tą różnicą, że tym razem wszystko zamknięto w nieco mniejszej obudowie. Inaczej niż w wersji pierwszej, wewnątrz zamknięto także anteny i trzeba przyznać, że wbrew moim początkowym obawom, nie wyszło mu to na złe. Zamiast chipsetu Ralink 3052, w wersji drugiej zastosowano Atherosa 7240 taktowanego zegarem 400 MHz. Co z tego wynikło, czyli o wynikach nieco dalej. Oprogramowanie producenta jest wyraźnie mniej rozbudowane niż wspomniane wcześniej DD-WRT. Dostępnych funkcji jest znacznie mniej, przez co interfejs jest łatwiejszy w obsłudze i bardziej przejrzysty zwłaszcza dla mniej wtajemniczonych. Niemniej jednak znalazły się w nim niemal wszystkie potrzebne funkcje. Niemal, bo jednak kilku rzeczy zabrakło. Podobnie jak WZR-HP-G300NH-EU, ruter pracuje wyłącznie w częstotliwości 2,4 GHz. Jednak w odróżnieniu od niego posiada o wiele mniejsze możliwości konfiguracji QoS czy filtrowania dostępu do usług, a z funkcji, które czasem są bardzo przydatne – nie posiada funkcji Port Triggering. Został natomiast wyposażony w serwer VPN i funkcję automatycznej aktualizacji oprogramowania. Jako, że WHR-G300N nie posiada portu USB, nie ma także funkcji udostępniania plików, drukarek, czy możliwości podłączenia modemu 3G. Wcześniej testowane modele były bogatsze o te udogodnienia.

Przesyłanie w sieci bezprzewodowej jest dość szybkie, a sygnał jest stabilny zarówno na małych jak i dużych odległościach.

Przesyłanie w sieci bezprzewodowej jest dość szybkie, a sygnał jest stabilny zarówno na małych jak i dużych odległościach.

Porównując wydajność WHR-G300N z WZR-HP-AG300H i WZR-HP-G300NH zobaczymy kolosalną różnicę w transferze po kablu. Nic dziwnego, gigabit jest około 10 razy szybsy. Jeśli przyjrzymy się wynikom dla sieci bezprzewodowej różnica nie jest już tak duża i co znamienne – “maluszek” wypada lepiej. Transfery sięgające powyżej 100 Mb/s dla Centrino 2 to wyniki którymi pochwalić może się niewielu konkurentów. Co najmniej dobrze wygląda też współpraca z urządzeniami 802.11g. Wyniki dla karty dedykowanej, zarówno w teście z jednym jak i dwoma klientami są porównywalne jak w wymienionych wcześniej modelach. Wyraźnie lepiej, bo w granicach 85 Mb/s, utrzymują się transfery na dużych odległościach (dla Centrino 2 – nawet ok. 90 Mb/s). Przy takich wynikach cieszy niskie zużycie energii 3,6 oraz 5 W odpowiednio dla stanu jałowego i obciążenia.

Na pochwałę zasługuje dość niskie zużycie energii.

Na pochwałę zasługuje dość niskie zużycie energii.

WHR-G300N, mimo iż tańszy od poprzedników (można go kupić już za mniej niż 200 zł) i wyposażony w stumegabitowe porty LAN, z połączeniami bezprzewodowymi radzi sobie nad wyraz dobrze tak na małych jak i dużych odległościach. Mimo pewnych niewielkich braków w funkcjonalności, które można wypełnić instalując DD-WRT, ruter jest godny polecenia zarówno do użytku domowego jak i dla małej firmy, gdzie liczy się niezawodność i stabilność połączenia.

Grzegorz Bziuk