Ferguson Ariva HDplayer 150DVD

Wśród odtwarzaczy multimedialnych rzadko zdarzają się modele standardowo obsługujące płyty DVD i CD, dlatego Ferguson Ariva HDplayer 150DVD wydaje się ciekawą propozycją, zwłaszcza że jego cena nie należy do wygórowanych. Podobne modele konkurencji kosztują 2-3 razy więcej, ale trzeba pamiętać, że te droższe odtwarzają również płyty Blu-ray, czego nie znajdziemy w produkcie Fergusona. W obudowie o proporcjach typowych dla stacjonarnych odtwarzaczy DVD, lecz nieco węższej, nie można niestety zainstalować wewnętrznego dysku twardego. Urządzenie pozwala odtwarzać pliki multimedialne zapisane na dysku zewnętrznym lub pendrivie albo znajdujące się w sieci LAN. Dostęp do obu złączy USB 2.0 nie sprawia żadnych problemów, znajdują się z boku obudowy, podobnie jak czytnik kart pamięci flash SDHC/MS/MMC. Na panelu przednim znajduje się kilka klawiszy sterujących odtwarzaniem oraz niezbyt czytelny wyświetlacz. Wśród złączy znajdują się m.in. wyjście HDMI 1.3a, cyfrowe wyjścia audio optyczne i koaksjalne, a także analogowe wyjścia RCA 5.1.
Ferguson Ariva HDplayer 150DVD

Do sterowania urządzeniem służy pilot na podczerwień z logicznie rozmieszczonymi klawiszami, które nie są podświetlane. Niestety od czasu do czasu zdarzają się problemy z komunikacją i odtwarzacz z opóźnieniem reaguje na polecenia wydawane przez użytkownika. Menu ekranowe jest przejrzyste i łatwo można znaleźć potrzebne funkcje, lecz wiele można zarzucić jego niezbyt wyszukanej estetyce, co jednakże nie stanowi poważnej wady. Wszystkie testowane przez nas formaty plików audio-wideo były prawidłowo odtwarzane, bez jakichkolwiek opóźnień czy innych problemów. Obsługiwane są napisy do filmów w formatach ASS, SMI, SRT, SSA, SUB i TXT, polskie znaki są prawidłowo wyświetlane. Urządzenie umożliwia dostęp do serwisów YouTube, Picasa i Flickr, a także informacji o pogodzie i tekstowych serwisów z wiadomościami. Zabrakło radia internetowego czy np. klienta BitTorrent albo serwera Samba.

Brak wewnętrznego dysku twardego nie powinien tu stanowić problemu, bo istnieje wiele odtwarzaczy, które umożliwiają wykorzystanie zewnętrznego dysku twardego jako pamięci masowej potrzebnej do takich zastosowań. Pobór mocy osiąga przeciętną wartość i wynosi 12,3 W podczas odtwarzania filmu HD z dysku podłączonego przez USB. Podczas wyświetlania menu wartość ta spada do 10,9 W, zaś odłączenie zewnętrznego dysku powoduje kolejne obniżenie zużycia energii elektrycznej do poziomu 9,2 W. Urządzenie słabo się grzeje, więc można było zrezygnować z wentylatora. W rezultacie odtwarzacz jest bezgłośny, oczywiście nie licząc odtwarzania płyt DVD, które w naszym teście traktujemy jako dodatkową funkcję. Kabel zasilający został przytwierdzony na stałe, co naszym zdaniem stanowi istotną wadę. Jego przypadkowe uszkodzenie będzie skutkowało koniecznością oddania odtwarzacza do naprawy.

Jest to względnie niedrogi model, którego zakup powinny rozważyć osoby szukające przede wszystkim odtwarzacza plików multimedialnych, a jednocześnie planujące od czasu do czasu oglądać filmy DVD. Przy odwrotnych proporcjach, tj. częstym korzystaniu z nośników optycznych i jedynie okazjonalnym odtwarzaniu plików MKV czy DivX, lepszym rozwiązaniem będzie kupno stacjonarnego odtwarzacza Blu-ray/DVD.

Marek Grzybowski