UE ogranicza zapędy w blokowaniu stron internetowych

Dostawcy treści będą mogli żądać zablokowania konkretnie wskazanych witryn, ale na tym ich prawa się kończą. Szersze filtrowanie jest sprzeczne z europejskim prawem, więc będzie zabronione. Nie będzie możliwe również odcięcie danego klienta od Internetu.
Tylko kilka krajów gotowych jest do natychmiastowego wdrożenia stref adresowych nie opierających się na alfabecie łacińskim
Tylko kilka krajów gotowych jest do natychmiastowego wdrożenia stref adresowych nie opierających się na alfabecie łacińskim
Blokowanie treści? Tak, ale tylko bardzo konkretnych.

Blokowanie treści? Tak, ale tylko bardzo konkretnych.

Nie będzie więc możliwe, z punktu widzenia prawa, blokowanie całych sieci peer-to-peer czy wyszukiwarek internetowych czy wreszcie zerwanie umowy przez operatora. Posiadacz własności intelektualnej, jeżeli dostrzeże naruszenie swoich praw, może zwrócić się z prośbą o zablokowanie tego jednego konkretnego elementu.

Organizacje broniące wolności Internetu wyrażają się pochlebnie o tym orzeczeniu. Swoje poparcie wyraziła już organizacja Open Rights Group.