Oskarżają o piractwo, sami pobierają filmy z torrentów

Jak wynika z dochodzenia TorrentFreaka, studia takie, jak Fox, Sony i Universal (a konkretniej, komputery podpięte do należących do nich sieci) pobierały pliki z sieci BitTorrent. Co więcej, pliki pirackie (sieć BitTorrent pozwala na wymianę dowolnych plików, nie tylko nielegalnych).
Skoro wiadomo było, że będą nieskutecznie, to czemu próbowano je przepchnąć?
Skoro wiadomo było, że będą nieskutecznie, to czemu próbowano je przepchnąć?
Oskarżyć o piractwo jest łatwo. Zbyt łatwo.

Oskarżyć o piractwo jest łatwo. Zbyt łatwo.

Dla przykładu, ktoś z Sony pobrał remake Conana Barbarzyńcy, ktoś z Universalu film Kowboje i Obcy oraz kilka odcinków Gry o Tron oraz 2 Broke Girls. Z kolei ktoś z wytwórni Fox chciał obejrzeć sobie film Super 8.

To oczywiście nie oznacza, że pracownicy tych wytwórni pobierali dane pliki. Numer IP to nie osoba, a oznaczenie sieciowe komputera. Ale czy to właśnie nie te wytwórnie oskarżają danych internautów po numerach IP?