Specjaliści od reklamy nie mają łatwo - podobną wpadkę zaliczyła jedna z polskich partii oidczas minionej kampanii

Samsung „pożyczył” od Apple’a aktorkę do reklamy

Kolejny, nieco bardziej błahy aspekt patentowej wojny

Specjaliści od reklamy nie mają łatwo - podobną wpadkę zaliczyła jedna z polskich partii oidczas minionej kampanii

Podobną wpadkę z aktorką zaliczyła jedna z polskich partii podczas minionej kampanii parlamentarnej

Jak bowiem w sądzie wyglądać będzie fakt, że Samsung „pożyczył” od Apple’a aktorkę do swojej reklamy nowego Galaxy Taba 8.9 LTE? Oczywiście słowo pożyczył jest tu lekkim nadużyciem – koreańska firma miała po prostu pecha, zatrudniając do reklamy młodą aktorkę, która wcześniej wystąpiła w reklamie… Phone’a 4S. Co prawda reklama produktu Samsunga przeznaczona jest na koreański rynek, co jednak nie usprawiedliwia specjalistów od researchu. Chyba, że było to działanie zamierzone. My już słyszymy argumenty prawników Apple’a w sądzie: „Wysoki sądzie, skoro Samsung kopiuje od nas nawet aktorki…”

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News