Symantec przyznaje: zostaliśmy zaatakowani przez hakerów

Kod źródłowy starego antywirusa firmy Symantec nie pochodził z serwerów firmy zewnętrznej, a z tych należących do twórców Nortona.
Najnowsze produkty Symantec są ponoć niezagrożone

Najnowsze produkty Symantec są ponoć niezagrożone

Niedawno informowaliśmy was o opublikowaniu kodu źródłowego antywirusa firmy Symantec. Firma utrzymywała wtedy, że winę za ten stan rzeczy ponosi niezydentifikowany partner. Tymczasem, jak się okazuje, włamanie miało miejsce na serwerach Symanteka.

Kod wykradziono w 2006 roku. Symantec nie ma pojęcia jak dokładnie to się stało. Nie komentuje też sytuacji, że dopiero po pięciu latach sprawa wyszła na jaw. Produkty, których mechanizmy zostały ujawnione, to Norton Antivirus Corporate Edition, Norton Internet Security, Norton Utilities, Norton GoBack i pcAnywhere.

Symantec twierdzi, że programy te od tego czasu zostały napisane praktycznie od nowa, więc używając aktualnej wersji któregokolwiek z tych produktów, możemy czuć się bezpieczni. Wyjątek stanowi pcAnywhere, który ma pewną usterkę w zabezpieczeniach, od teraz jawną dla włamywaczy. Symantec zapewnia, że kontaktuje się z nabywcami produktu, by pomóc im zabezpieczyć swoje dane.

0
Źródło: Symantec
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.