Amerykański operator padł ofiarą iPhone’a

Telefonia komórkowa Sprint odnotowała straty w ostatnim kwartale, mimo iż sprzedała 1,8 miliona iPhone'ów, zyskując 1,6 miliona abonentów. Jak? Koszty zaopatrzenia i wsparcia technicznego dla tych telefonów wyniosły 438 milionów dolarów.
'Nie chciałem sprawiać problemów...'

‚Nie chciałem sprawiać problemów…’

Amerykański Sprint ma już 55 milionów abonentów. 40 procent z osób, które kupiły w tej telefonii iPhone’a, to nowi klienci. W tym roku prawie podwoili nakłady inwestycyjne. Sprint też ma asa w rękawie: iPhone’a, którego nie ma amerykański T-Mobile. Dzięki temu zyskuje całą masę nowych abonentów i… odnotowuje coraz większe straty, z uwagi na konieczność supportowania smartfonu.

Problemem dla sieci Sprint jest zapewnienie stałej transmisji danych, co na rozległym terytorium USA jest dużo trudniejsze, niż w innych krajach. A użytkownicy iPhone’a wymagają, by ich mobilne aplikacje działały zawsze. Im więcej sprzedanych iPhone’ów, tym gorzej dla Sprinta. Z drugiej jednak strony, znaczna część klientów wybrała tę telefonię właśnie z uwagi na dostępność produktu Apple’a. Pat?

0
Źródło: TechCrunch
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.